MIT 2: Czy L. casei Defensis wypiera naturalne bakterie z jelit?
Zanim odpowiem na to pytanie, wróćmy do tego, jak wygląda kolonizacja przewodu pokarmowego przez bakterie.
Człowiek przychodzi na świat z jałowym (sterylnym, czyli zupełnie czystym bakteriologicznie) przewodem pokarmowym. W momencie porodu, a potem karmienia mlekiem matki, jelita noworodka zasiedlają (kolonizują) bakterie z gatunków pionierskich. Namnażają się i tworzą mikroflorę autochtoniczną, czyli własną
i stałą. Ta mikroflora zawsze występuje w jelitach, a jednym z jej zadań jest ochrona przewodu pokarmowego gospodarza przed rozwojem szkodliwych bakterii.
Warto pamiętać, iż picie Actimela zawierającego bakterie L. casei Defensis nie przekłada się bezpośrednio na ilość własnej (autochtonicznej) mikroflory jelitowej. L. casei Defensis (DN 114 001) stanowią bowiem mikroflorę allochtoniczną, czyli dostarczaną z pożywieniem, w tym przypadku z fermentowanym napojem mlecznym. Bakterie te nie kolonizują jelit na stałe, lecz na pewien czas.
Skład jakościowy i ilościowy mikroflory jelitowej zdrowego człowieka, z dominującą przewagą bakterii korzystnych dla jego zdrowia, jest dość zrównoważony, tzn. względnie stały od momentu zasiedlenia.
Tak jak nasze linie papilarne są diametralnie różne, tak i skład mikroflory jelitowej może być także bardzo zróżnicowany dla poszczególnych osób. Można powiedzieć, że każdy z nas ma bardzo indywidualny,
inny od pozostałych, skład mikroflory jelitowej.
Jest jednak wiele sytuacji, które powodują pewne ubytki w mikroflorze własnej, np. złe odżywianie czy terapia antybiotykowa, ale także bakterie chorobotwórcze, które niszczą naszą mikroflorę. Wtedy nasz organizm jest bardziej narażony na czynniki zewnętrzne.
Szczep probiotyczny L. casei Defensis (DN 114 001), obecny w Actimelu, dostaje się do jelit, gdzie wspiera mikroflorę, uzupełniając nieosłoniętą błonę śluzową jelit. Osłaniając ją, pozwala odnowić się własnej mikroflorze, po czym kontynuuje swoją wędrówkę poza nasz organizm.
Przez długotrwałe picie Actimela nie wypieramy bakterii zamieszkujących nasze jelita i nie zastępujemy ich bakteriami L. casei Defensis.
Bibliografia:
Odnośniki do ciekawych stron w Internecie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Probiotyk


Jestem ekspertem ds. zdrowia publicznego i managerem ds. badań naukowych w firmie Danone. Na tej stronie będę gromił mity o Actimelu.

Fajny pomysł. Znalazłem kilka rzeczy do dopracowania. Pozdrawiam.
bardzo ciekawy pomysł. gratuluję. mam jednak pytanie: co wchodzi w skład mikroflory jelitowej? jakie inne bakterie?
pozdrawiam
L.
@Laktocyt Mikroflora jelitowa, czyli inaczej flora bakteryjna jelit, to ogół organizmów zasiedlających nasze jelita.
Liczebność bakterii zależy od odcinka jelit, i tak w jelicie cienkim od 104 – 107 komórek w ml treści, zaś w jelicie grubym 1011 – 1012 kom/ml.
Górny odcinek jelita cienkiego zawiera tylko niewielką liczbę bakterii, ale ich ilość wzrasta w niższych odcinkach, tj. w jelicie krętym. Mikroflorę tego odcinka tworzą głównie:
• paciorkowce – Lactobacillus
• pałeczki z rodziny Enterobacteriaceae oraz beztlenowe
• pałeczki z rodzaju Bacteroides
W jelicie grubym liczba bakterii osiąga wartość rzędu 1010 – 1012/g, z czego aż 95% stanowią beztlenowce. Występuje tam około 500 różnych gatunków bakterii, jednak zaledwie 30-40 gatunków stanowi aż 99% masy bakteryjnej z głównymi jej rodzajami:
• Eubacterium
• Bacterioides,
• Bifidobacterium
• Enterococcus,
• Escherichia,
• Lactobacillus
W masie mikroflory jelitowej występują także w śladowych ilościach drożdżaki z różnych gatunków Candida oraz mogą występować pierwotniaki. Całkowita masa bakterii zamieszkujących jelito to około 1,5-2 kg. Przyczyniają się one m.in. do stymulacji jego pracy, fermentacji niektórych składników pokarmowych, biorą również udział w produkcji witamin i hormonów. [1-3]
1. O’Hara A.M., Shanahan F. The gut flora as a forgotten organ. EMBO Rep. 2006; 7, 688-93.
2. Sears C.L. A dynamic partnership: celebrating our gut flora. Anaerobe 2005; 11, 247-51.
3. Villee C.A., Solomon E., Berg L. R., Biologia. Multico 2009
a od kiedy Lactobacillus to paciorkowiec?? może jakiś kurs z mikrobiologii by się przydał!!!
@a-d: Bardzo dziękuję za spostrzegawczość i czujność! Oczywiście, Lactobacillus nie jest paciorkowcem. Paciorkowce, tak jak Lactobacillus, należą do rzędu bakterii Lactobacillales, czyli bakterii mlekowych.
Rząd bakterii Lactobacillales dzieli się na sześć rodzin: Corynebacteriaceae, Arthobacteraceae, Propionibacteriaceae, Streptococcaceae, Brevibacteriaceae oraz Lactobacillaceae. Jednym z rodzajów Lactobacillaceae jest właśnie nasz Lactobacillus.
Z kolei jednym z rodzajów Streptococcaceae jest Streptococcus, czyli paciorkowiec.
Innymi słowy, zarówno paciorkowce, jak i Lactobacillus należą do tego samego rzędu bakterii fermentacji mlekowej.[1-2]
W trakcie zamieszczania wyżej wymienionego posta musiałem niechcący przenieść jedną linijkę tekstu do góry, za co serdecznie przepraszam.
1. Władysław J.H. Kunicki. „Życie bakterii” Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1998 r.
2. S. Salminen, A. von Wright, A. Ouwehand. „Lactic Acid Bacteria: microbiological and functional aspects”: CRC Press, 2004
bardzo dziękuję za szczegółową odpowiedź.
Czy mikroflora jelitowa jest również identyczna u bliźniaków jednojajowych?
L
@Laktocyt: Każdy człowiek ma inny skład mikroflory jelitowej pod względem ilości i rodzajów występujących w jelitach mikroorganizmów. Różnice te wywołane są m.in. przez: środowisko życia, preferencje żywieniowe, czy przebyte choroby.
W przypadku bliźniąt jednojajowych sytuacja jest wyjątkowa. Wywodzą się one z jednego zarodka, lecz, jak donoszą wyniki ostatnich badań naukowych, ich materiał genetyczny może nie być w 100% taki sam. Mimo to jest on na tyle zbliżony, że może wpływać na tendencje do asymilowania, bądź odrzucania tych samych gatunków bakterii mikroflory jelitowej. Podczas porodu fizjologicznego, ich przewód pokarmowy zasiedlają więc te same gatunki bakterii, pochodzące od matki, w tym jej mleka, podczas karmienia piersią.
Większe różnice w składzie mikroflory mogą się pojawić wówczas, gdy poród odbywa się przez cięcie cesarskie, lub noworodek rodzi się przed czasem i wymaga środowiska inkubatora czy np. antybiotykoterapii w pierwszych dniach życia. Bakterie, które później kolonizują się w jelitach zależą w dużej mierze od sposobu karmienia noworodka. U noworodków karmionych piersią przeważającym rodzajem bakterii są bifidobakterie, podczas gdy u noworodków karmionych sztucznie występuje bardziej złożona flora bakteryjna: bifidobakterie oraz bakterie z rodzaju Bacterioides, Clostridium i Streptococcus
W późniejszym czasie bliźnięta zwykle wychowują się w tym samym środowisku. Na tej podstawie można więc wnioskować, że mikroflora jelitowa bliźniąt będzie bardzo podobna. Oczywiście mogą też pojawiać się różnice, w późniejszych etapach życia, wynikające z upodobań kulinarnych, przebytych chorób, czy też różnych środowisk życia, co jest naturalne już w przypadku dorosłych bliźniąt.
1. Zaremba M.L., Borowski J. Mikrobiologia lekarska. PZWL, 2001.
2. Fraga M.F. i in., Epigenetic differences arise during the lifetime of monozygotic twins, PNAS, 2005, 102,30, 10604-10609.
Dziękuję za odpowiedź.
Czy to prawda, że spożywanie probiotyków takich jak Actimel przez kobiety w ciąży może mieć wpłwy na to, czy dziecko w przyszłości będzie bardziej lub mniej podatne na alergie i egzemy?
@Laktocyt: W krajach rozwiniętych od kilku lat systematycznie rośnie zachorowalność dzieci na choroby alergiczne. Podejrzewa się, że jedną z wielu przyczyn mogą być zaburzenia składu fizjologicznej mikroflory jelitowej u dzieci.
Wiele instytucji naukowych na świecie prowadzi na ten temat systematyczne badania naukowe czy przyjmowanie probiotyków przez kobiety w ciąży, zapobiega występowaniu oraz niweluje skutki przebiegu chorób alergicznych poprzez normalizację składu flory jelitowej. [1-2].
Ciągle mamy za mało wystarczających dowodów żeby to jednoznacznie stwierdzić. Są jednak dość istotne przesłanki mówiące o tym, że podawanie kobietom w ostatnim miesiącu ciąży probiotyków, a następnie ich dzieciom w pierwszym półroczu życia mieszanki probiotyków i galaktooligosacharydów prebiotycznych zmniejszyło ryzyko wystąpienia wyprysku, zwłaszcza wyprysku atopowego. [3]
1. Kalliomaki M. i wsp. Przewlekłe stosowanie probiotyków zmniejszało ryzyko rozwoju atopowego zapalenia skóry u niemowląt z dodatnim wywiadem rodzinnym w kierunku atopii. The Lancet, 2001; 357: 1076-1079; Op. w Medycyna Praktyczna Pediatria 2001/04
2. Isolauri E. i wsp. Stosowanie probiotyków zmniejszało nasilenie atopowego zapalenia skóry u niemowląt. Clinical and Experimental Allergy, 2000; 30: 1604-1610. Op. w Medycyna Praktyczna Pediatria 2001/06
3. K. Kukkonen, E. Savilahti, T. Haahtela, K. Juntunen-Backman, R. Korpela, T. Poussa, T. Tuure, M. Kuitunen Probiotics and prebiotic galactooligosaccharides in the prevention of allergic diseases: a randomized, double-blind, placebo-controlled trial Journal of Allergy and Clinical Immunology, 2007; 119: 192-198
ja niestety zawiodłem się na actimel. piłem codziennie 1 actimela przez około 1 miesiąc po czym przestałem w ogóle go pić. i co ? po tygodniu dopadła mnie mononukleoza :/ także nie polecam picia actimeli. znam podobny przypadek gdzie dziewczyna po odstawieniu actimela wylądowała w szpitalu. może to zbieg okoliczności… ale nie dla mnie pozdrawiam.
@Ziom: Cieszę się, że pojawił się taki komentarz, bo właśnie takie informacje wymagają dokładnej analizy i odpowiedzi.
Actimel jak już wiecie z filmów oraz rozszerzonych informacji tu zamieszczonych, jest produktem probiotycznym, który wspiera naszą barierę ochronną jaką jest mikroflora jelitowa. To tak dla przypomnienia.
Czym natomiast jest mononukleoza i czym może grozić?
Jest to choroba zakaźna – wirusowa, (czyli nie jest to choroba bakteryjna) spowodowana przez wirus Epsteina-Barr (EBV). Najczęściej dotyczy ona nastolatków, wirus przenosi się przez ślinę, dlatego też nazywana jest “chorobą pocałunków”.
Choroba przebiega długo bezobjawowo. Sam okres wylęgania trwa od 1 do 2 tygodni, a wirus w ślinie u osoby chorej może utrzymywać się kilka miesięcy.
Choroba skutkuje wysoką gorączką i długim okresem trwania. Niestety nie wynaleziono szczepionki na tę chorobę.
Co ważne, to mononukleoza upośledza naturalną odporność, dlatego potem łatwiej jest tym osobom zapadać na inne choroby, również bakteryjne.
Mononukleoza zakaźna nie może być wynikiem zaprzestania picia Actimela,a wyłącznie zakażenia się od innej osoby drogą kropelkową lub bezpośrednio przez ślinę.
Co do drugiej części, pozwólcie, że nie będę się wypowiadał, ponieważ nie chcę odnosić się do szczątkowej informacji, wynikającej z przekazu od innej osoby.
Bardzo mi przykro z powodu choroby Zioma. Widzicie jak ważne jest prowadzenie zdrowego stylu życia, a nie liczenie, że nic nam się nie przydaży.
Zapraszam do odwiedzania mojego bloga.
Pozdrawiam i życze dużo zdrowia.
Pogromca mitów? Dobry żart, marketing jak każdy inny, kreowanie popytu na produkt, chęć zysku a nie zdrowie klienta…
Miłego oglądania ukrytych tajników produkcji nabiału:
http://www.youtube.com/watch?v=KJkSLqYozfM&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=sf207Kjlqac&feature=player_embedded
@ Blu: na moim blogu chcę promować wiedzę na tamat zdrowego żywienia i otwarcie z Wami rozmawiać. Moim zadaniem nie jest kreowanie popytu na produkt ani chęć zysku, nie zachęcam bowiem do kupowania Actimela, a jedynie obalam mity krążące na jego temat. Odnośnie informacji na temat mleka wypowiem się przy okazji jednego z kolejnych filmów, żeby zaprezentować szerszy kontekst. Pozdrawiam.
> Moim zadaniem nie jest kreowanie popytu na produkt ani
> chęć zysku, nie zachęcam bowiem do kupowania Actimela,
> a jedynie obalam mity krążące na jego temat.
Dobra, dobra. Danone uruchomił ten serwis po to, żeby sobie pogadać z ludźmi i dla sportu poobalać mity. Nie ma w tym żadnego interesu przecież.
I oczywiście w ogóle nie chodzi o promocję i kreowanie wizerunku Actimela. A linki Google Adwords prowadzące do tej strony tak naprawdę zostały wykupione z czystej chęci poinformowania klienta. Cóż za odpowiedzialność społeczna!
A na serio: nie wnikam, czy Actimel pomaga, czy nie. Nie interesuje mnie to. Tak samo zresztą jak nie interesują mnie intensywnie promowane inne produkty Waszej firmy, które najchętniej aplikowalibyście ludziom codziennie (genialne zarządzanie produktem, nie przeczę – jakby nie liczyć, na regularne kupowanie kilku specyfików trzeba wydać sporo pieniędzy, ale przecież walka z przeziębieniami, zaparciami i innymi cholesterolami przy pomocy jogurtów to poważna sprawa!).
Nie ściemniajcie tylko, że zadaniem tego serwisu nie jest promocja. O!
Pozdrawiam
Linki Google Adwords prowadzące do strony zostały wykupione po to, by poinformować zainteresowanych, że istnieje strona, na której mogą dowiedzieć się prawdy o Actimelu. Dzięki temu, jeśli ktoś poszukuje informacji na ten temat, tutaj znajdzie wiele odpowiedzi na swoje pytania. Blog powstał w celu edukacji i to jest jego główne zadanie, aczkolwiek pochodną tego że jest to serwis obrandowany i dotyczy konkretnej marki jest zawsze w pewnym sensie promocja.
Niestety blu ma rację – to jest marketing w najczystszej formie! A Pan jest wynajętym promotorem – przecież nie robi Pan tego za darmo i dla własnej przyjemności, nie? Chociaż kto wie, może Pan nawet wierzy w to co pisze? ;-)
A teraz pytanie na serio:
Skoro w jelitach żyją konkretne szczepy bakterii dobroczynnych dla człowieka to po co wprowadzać tam jakieś inne bakterie które przeżywają jedynie kilka dni? Czy nie lepiej wprowadzać te właściwe, docelowe bakterie aby zwiększyć ich ilość?
I jeszcze jedno: gdzie jeszcze poza Aktimelem występują l.casei defensis?
Drodzy czytelnicy, cieszę się, że mogę potwierdzić, że wierzę w to, co piszę. Nie zajmuję się marketingiem a sprawami naukowymi, i na tym staram się koncentrować. Aha, i jeszcze jedno – prowadzenie tego bloga sprawia mi wielką przyjemność, bo jak widzę, wiele osób to interesuje.
Co do odpowiedzi merytorycznej, trudno byłoby opracować “idealny” skład takiego produktu. W związku z tym, że u różnych osób mogą występować nawet duże różnice w składzie mikroflory autochtonicznej, to dla każdego musiałby taki produkt być “skrojony na miarę”. Zachęcam do przeczytania opisu http://actimelpogromcamitow.pl/mit-drugi/.
Szczep Lactobacillus Casei Defensis (DN114 001) został odkryty, przebadany i jest opatentowany przez firmę Danone, w związku z tym występuje wyłącznie w Actimelu.
Szanowny Panie dr Adam Adamek nie chciałbym Pana urazić,ani obrazić lecz na początku zastanowiło mnie Pana imię i nazwisko (nie szukałem w spisach lekarzy itp.).
Skoro twierdzi Pan,że nie reklamuje ,ani nie wspiera produktu Actimel,pomimo,iż jest Pan PRACOWNIKEM TEJ FIRMY,jak wynika z info na początku strony.Może opublikuje Pan swoje dane np.nr jaki posiada Pan na swojej pieczątce, co nie wpłynie na ujawnienie danych teleadresowych a jedynie utwierdzi wielu czytających ,że jest Pan prawdziwym naukowcem ,a nie wytworem DANONE. Co do treści informacji,nie przeczę trzymają się kupy,ale równie dobrze można je potraktować jak horoskop z brukowca – pasują do każdego.Podana bibliografia jest na tyle ogólna,że nie widzę konkretnej zbieżności z produktem ACTIMEL (który sam czasem kupuję ze względu na walory smakowe – coś jak whiskas dla kotów,którego sam zapach budzi mojego mruczka z najgłębszej drzemki:) Specyficzny smak przed którym nie można się powstrzymać – dziwne nieprawdaż?
Uwaga!dla osób czytających-powyższy tekst nie jest atakiem,złośliwością lub inną formą wyrządzenia szkody komukolwiek.JEST TO WYŁĄCZNIE SUBIEKTYWNA OPINIA WŁASNA.
Pozdrawiam serdecznie autora życząc sukcesów w pracy na rzecz firmy DANONE oraz wysokich premii.
@jacekkat: To dzięki moim rodzicom noszę takie imię i nazwisko, z czego bardzo się cieszę, bo w jakiś sposób mnie to wyróżnia :-) A jeśli chodzi o wiarygodność naukową, to pod adresem serwisu http://www.nauka-polska.pl można znaleźć informacje o mnie, jak i o innych naukowcach, którzy posiadają stopnie naukowe doktora i doktora habilitowanego oraz tytuł naukowy profesora uzyskane na polskich uczelniach wyższych lub instytutach naukowo-badawczych.
Nie sądzę, że można traktować przedstawiane tu treści jako horoskop, bo prezentowane przeze mnie informacje bazują na opublikowanych dowodach naukowych (w tym na wynikach badań klinicznych). Pozwolę sobie odesłać zainteresowanych do strony http://pl.wikipedia.org/wiki/Publikacja_naukowa, na której omówiono jak wygląda proces publikacji dowodów naukowych w czasopismach naukowych, co może przybliżyć wielu osobom, jak skomplikowana jest to procedura.
Więcej na temat publikacji naukowych dotyczących zarówno samego szczepu probiotycznego oraz produktu Actimel można znaleźć na stronie domowej http://www.actimel.pl/dowody-naukowe, a także w medycznych serwisach bibliograficznych, takich jak np. Medline – http://www.pubmed.gov
Cieszę się, że jest to produkt smaczny, dzięki temu możemy łączyć przyjemne walory smakowe z pożytecznym działaniem.
Dziękuję za życzenia.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia,
Dlaczego powinienem wg producenta actimela kupować actimel?
“Jest jednak wiele sytuacji, które powodują pewne ubytki w mikroflorze własnej, np. złe odżywianie czy terapia antybiotykowa, ale także bakterie chorobotwórcze, które niszczą naszą mikroflorę. Wtedy nasz organizm jest bardziej narażony na czynniki zewnętrzne.”
Po pierwsze – chyba jednak jest takich sytuacji niewiele…tzn wystepuja bardzo rzadko
Po drugie: są trzy powody :złe odżywianie, antybiotyki i inne złe bakterie
Jak się ktoś źle odżywia to powinien zacząć się odżywiać dobrze czyli usunąć przyczyne a a nie pić actimel i próbować usunąć skutek – który jeśli zostanie usuniety to i tak powroci bo przyczyna dalej jest a producent actimela zarabia
Terapia antybiotykowa – nie wiem ile kosztuje actimel ale w każdym jogurcie naturalnym 0.5 litra za 2zł są szczepy bakterii które mogą zrobić to samo co actimel- zastąpić naturalna flore gdy zostanie zabita przez antybiotyk – i w ten sposob zapobiec namnożeniu sie np grzyba candida – ale pijesz actimel i producent zarabia
Bakterie chorobotwórcze – przecież bakterie z actimela ich nie zabijaja tylko zajmuja ich miejsce żeby te nie mogły sie osiedlic- a to moga tez zrobic bakterie z mleka albo jogurtu naturalnego który jest tańszy. Poza tym jesli sie do jelita naprawde dostanie wystarczająca ilość bakterii żeby zakazic człowieka np bakterie czerwonki albo salmonella to nic te bakterie z actimela nie pomoga
Wobec tego mam pytanie po co go kupowac??
@Tomek: Proces uzupełniania ubytków w mikroflorze nie przebiega szybko i łatwo. Człowiek nie działa, jak komputer, któremu można po prostu wymienić twardy dysk. Wbrew temu, co Pan pisze, takich sytuacji jest bardzo dużo, bo większość z nas – dzieci i dorosłych – odżywia się na co dzień niezgodnie z zaleceniami dietetyków, prowadzi niezbyt higieniczny tryb życia i bardzo ciężko zmienić nam swoje nawyki. To tylko kilka przykładów sytuacji, gdy narażamy naszą florę bakteryjną na szwank
Należy pamiętać, że flory bakteryjnej człowiek nie wytwarza samodzielnie. Actimel natomiast wspiera jej odbudowę.
Actimel w odróżnieniu od innych jogurtów dostępnych na polskim rynku, zawiera w każdej buteleczce prócz bakterii jogurtowych, także 10 miliardów bakterii probiotycznych Lactobacillus casei Defensis (DN114001). L. casei Defensis (DN114001) to kultury bakterii, które są odporne na kwasy żołądkowe, co oznacza, że docierają do jelita żywe, gdzie aktywnie wspomagają naszą mikroflorę. Zdolność przetrwania w niekorzystnym środowisku kwasu solnego w soku żołądkowym wyróżnia szczep probiotyczny L. casei Defensis (DN114001) na tle innych bakterii kwasu mlekowego, które takich zdolności nie posiadają. Tylko jogurt zawierający bakterie probiotyczne można nazwać probiotykiem.
Badania naukowe wskazują, że regularne spożywanie Actimela zwiększa liczbę korzystnych bakterii we florze bakteryjnej jelit. Badania potwierdziły też, że Actimel korzystnie wpływa na jelita poprzez zwiększanie szczelności nabłonka.
Trzeba podkreślić, że Actimel nie jest lekarstwem i nie leczy żadnych przewlekłych chorób. Firma Danone nie obiecuje, że Actimel stanowi magiczne antidotum na wszystkie bakterie i wirusy atakujące przewód pokarmowy. Są jednak badania, które dokumentują potencjał bakterii probiotycznych przeciwko patogennym Escherichia coli, Clostridium difficile, Salmonella typhimurium, Helicobacter pylori.
Bibliografia:
1. Guerin-Danan C, Chabanet C, Pedone C, Popot F, Vaissade P, Bouley C, Szylit O, Andrieux C. Milk fermented with yogurt cultures and Lactobacillus casei compared with yogurt and gelled milk: influence on intestinal microflora in healthy infants. Am J Clin Nutr. 1998 Jan;67(1):111-7.
2. Kędzia A. Działanie probiotyków na organizm człowieka. Cz. I. Rola flory fizjologicznej przewodu pokarmowego. Postępy Fitoterapii, 4, 2008, 247-251.
3. Rochet V, Rigottier-Gois L, Sutren M, Krementscki MN, Andrieux C, Furet JP, Tailliez P, Levenez F, Mogenet A, Bresson JL, Méance S, Cayuela C, Leplingard A, Doré J.Effects of orally administered Lactobacillus casei DN-114 001 on the composition or activities of the dominant faecal microbiota in healthy humans. Br J Nutr. 2006 Feb;95(2):421-9.
4. Czerwionka-Szaflarska M., Romańczuk B. Probiotyki – jakie, komu, kiedy? Przewodnik Lekarza 2008, 1, 214-221.
Kędzia A., Działanie probiotyków na organizm człowieka. Cz. II. Zastosowanie probiotyków w leczeniu i profilaktyce chorób. Postępy Fitoterapii. 1, 2009, 50-57.
5. Czerwionka-Szaflarska M., Murawska S. Rola probiotyków w leczeniu eradykacyjnym Helicobacter pylori. Przegląd Gastroenterologiczny 2006, 1, 121-125.
Co do strony na wikipedii to bardzo dziwne ze wsród bakterii tam wymienionych tylko przy “Lactobacillus casei (GG, Shirota, DN-114 001)”
są dodane nazwy szczepów, a przy innych bakteriach nie ma. Czyżby producent actimela sam stworzył lub edytował tą stronę na wikipedii? I do tego umieścił link do tej strony żeby ludzie myśleli że to obiektywne…?
@Nikt: Wikipedia to encyklopedia pisana przez wolontariuszy, gotowych poświęcić swój czas na dzielenie się z innymi internautami swoją wiedzą. Każdy człowiek ma możliwość tworzenia i edytowania istniejących już wpisów. Na tym polega siła zbiorowej inteligencji Wikipedii.
Aby w Wikipedii nie zapanował zupełny chaos, nowe hasła i edycje starych weryfikują na bieżąco pracownicy Wikipedia Foundation. Dbają o encyklopedyczny obiektywizm haseł i zapobiegają ich stronniczości, służącej interesom konkretnej grupy interesu, państwa bądź przedsiębiorstwa.
Lactobacillus casei DN114001 jest jednym z najlepiej przebadanych szczepów bakterii. Jeśli chodzi o dokładne nazwy innych szczepów bakterii probiotycznych, to Wikipedia jest świetnym punktem wyjścia do pozyskiwania faktów. Jednak ze względu na swoje żywiołowe funkcjonowanie nie stanowi kompendium całościowej wiedzy. Aby dowiedzieć się więcej o poszczególnych szczepach bakterii probiotycznych, warto sięgnąć po fachowe periodyki i podręczniki.
Szczepy bakterii probiotycznych są dokładniej scharakteryzowane także w angielskiej wersji Wikipedii na stronie http://en.wikipedia.org/wiki/Probiotic.
Bibliografia:
Kędzia A. Działanie probiotyków na organizm człowieka. Cz. I. Rola flory fizjologicznej przewodu pokarmowego. Postępy Fitoterapii, 4, 2008, 247-251.
Kędzia A., Działanie probiotyków na organizm człowieka. Cz. II. Zastosowanie probiotyków w leczeniu i profilaktyce chorób. Postępy Fitoterapii. 1, 2009, 50-57.
Czerwionka-Szaflarska M., Romańczuk B. Probiotyki – jakie, komu, kiedy? Przewodnik Lekarza 2008, 1, 214-221.
Jak miło, że cenzurujecie komentarze. W moim poprzednim nie było ani wulgaryzmów, ani treści obscenicznych, ani niczego, co usprawiedliwiałoby jego usunięcie.
Po prostu usuwacie niewygodne dla Was wpisy. I na tym właśnie ma polegać ta “rozmowa”?
Poza tym, czy wymagając podania e-maila przy komentarzu, nie postępujecie czasem niezgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych. Lepiej przekonsultujcie to z GIODO.
Cześć. Nie cenzuruje wpisów, czekałem z opublikowaniem Twojego komentarza, aż znajdę chwile, aby Ci odpowiedzieć i uploadować wszystko w całości.
Dziękuję za poradę dotycząca mechanizmu działania bloga. Odpowiedź na swoje wcześniejsze zapytanie znajdziesz powyżej. Pozdrawiam
1. Idąc za wikipedią: “Co ciekawe L. casei DN-114001 w Polsce reklamuje się jako “L. casei defensis”. Jest to wyłącznie nazwa marketingowa, której nie stosuje się w bakteriologii. W innych krajach, np. w Czechach i we Włoszech ta sama bakteria wykorzystywana przez firmę Danone określana jest jako L. casei immunitass, a w USA jako L. casei immunitas.” Czyli to “defnesis” to z naukowego punktu widzenia pic na wodę? Znowu marketing palce maczał :]
2. Mam pytanie o cenę, dlaczego tak mała objętość tak bardzo się ceni? Chyba rekord wśród popularnych płynnych produktów na bazie mleka. Pachnie to ogromną marżą jaką sobie producent zarabia.
3. Odnośnie powyższego: Dla chcących zoptymalizować wydawanie gotówki i jednocześnie wierzących w to że lepiej łykać L. casei: 1 buteleczka actimel’a, n*litrów mleka, mieszamy, odstawiamy w ciepłe miejsce 30-40*C, czekamy 12-24h od czasu do czasu zamieszawszy, gotowe do spożycia, nadmiar do lodówki, około 7 dni powinna wytrzymać w lodówce nie tracąc właściwości. Proporcje, czas i temperaturę proponuję sprawdzić w każdym przypadku eksperymentalnie. Uprzedzając: tak wiem że w zakładach danone jest to “lepiej” robione, co nie zmienia faktu że domowym sposobem ten sam cel (łykanie bakterii) mamy duuużo taniej :)
@blu:
ad1) Każdy szczep probiotyczny ma unikalne właściwości i działanie, które odróżniają go od innych szczepów. Szczep Lactobacillus casei DN-114001 zawarty w Actimelu, w Polsce, w komunikacji konsumenckiej występuje pod skróconą nazwą L.casei defensis, jednakże na każdym opakowaniu podana jest jego pełna nazwa: rodzaj, gatunek i szczep (DN-114001), który określa korzyści zwrotne, w tym wypadku wspomaganie odporności.
ad2) Nie chciałbym wchodzić w kompetencje działu sprzedaży i partnerów handlowych, gdyż nie bardzo się na tym znam. Chętnie podyskutuję zaś na tematy, jakim poświęcony jest ten blog, czyli zasady działania Actimela i bakterii probiotycznych w nim zawartych.
ad3) Raczej odradzam takie eksperymenty. Nie będzie można ocenić, ani liczebności ani tempa namnażania bakterii, a co za tym idzie, również nie będzie można zagwarantować sobie korzyści zdrowotnych. Actimel jest fermentowanym napojem mlecznym, który jest produkowany w warunkach, specjalnie do tego przystosowanych, według ściśle określonych norm. Jak już pewnie wszyscy wiedzą w każdej buteleczce zawartych jest aż 10 miliardów bakterii probiotycznych L. casei Defensis. Bardzo ważne jest, aby w czasie przechowywania produktu zapewnić wszelkie kwestie jakościowe, w tym sterylność, zachować ciągłość chłodniczą, oraz żeby nie wyhodować przez nieuwagę innych, niechcianych drobnoustrojów. Tak więc, mieszanie go z mlekiem, w nieodpowiednich warunkach i przechowywanie w nieodpowiedniej temperaturze, nie przyniesie oczekiwanego rezultatu.
Wobec tego Panie Piotrze mam nadzieje że jeszcze pan zdąży opisać na to pytanie:D
1. Florę fizjologiczna podczas porodu nabywamy. Ale nie słyszałem o takim przypadku żeby ktoś zabił w sobie wszystkie swoje bakterie np bifidobacterium więc same sie potrafia namnożyć po usunieciu przyczyny ich niedoboru! Skoro same sie potrafia namnożyć to znaczy ze odbudowuja sie same! A Pan napisał ze samodzielnie nie potrafia…
2. Pan napisał że actimel w tym pomaga, podobnie jak każda inna bakteria która sie dostanie do jelita i nie powoduje tam szkód np. bakterie z jogurtów naturalnych które przeżyja przejście przez sok żoładkowy.
3. Prosze podać ilokrotnie bardziej bakterie actimela są odporne na sok żoładkowy od innych takich przeciętnych jak w jogurtach naturalnych
4. Teraz prosze sobie przypomniec dla ilu bakterii (nawet tych z jamy ustnej) żoładek jest barierę która chroni nasz organizm przed tym żeby przed tym żeby sie nie dostały do jelit i nie spowodowały choroby.
5. I tu niespodzianka: bakterie actimela mogą im to wręcz ułatwic, a to za sprawą tego że bakterie mogą sie wymieniac materiałem genetycznym
Jesli bakterie actimela przekaża odporność na sok żołądkowy innym dotychczas nieszkodliwym bakteriom to te mogą wyrzadzic kolosalne szkody.
6. W jaki sposób zwiększa szczelność nabłonka jelit?
7. Badania potwierdziły że actimel zwiększa liczbę korzystnych bakterii. Ale jest ważniejsze pytanie o ile zwiekszaja te ilość bakterie z jogurtów naturalnych. Bo odpowiedz na to pytanie dopiero na znaczenie w naszych rozważaniach w przydatności actimela
8. Napisałem że actimel działa na przyczyne a nie na skutek, czemu Pan nie może zaprzeczyć. Czyli skoro działamy na przyczyne to pozostaje na do końca życia pić actimel bo jak zaczniemy i przerwiemy to wszystko wróci do poprzedniego stanu.
A jesli ktoś sie źle odżywia to na wieksze prawdopodobieństwo ze zapadnie na jedna z “niezakaźnych chorób przewlekłych” np miażdzyca, choroba niedokrwienna serca, nadcisnienie.
Teraz taki ktoś sobie mysli że actimel mu pomoże i nie zmienia stylu życia, a nie robiąc tego zwieksza sobie ryzyko zgonu. Czyli actimel przyczynia sie w tym wypadku do zwiekszenia smiertelności.
Wniosek sam sie nasuwa – usuńmy przyczyne a a nie skutek.
Bo sugeruje Pan że cieżko zmienic przyzwyczajenia a łatwo pić actimel…
Bardzo cieszę się z tego wnikliwego komentarza. Myślę, że pozwoli on nam wyjaśnić wiele wątpliwości.
Otóż Actimel należy do produktów żywności funkcjonalnej. Żywność funkcjonalna to element zdrowej, zrównoważonej diety, a taka dieta jest z kolei elementem zdrowego stylu życia, na który składa się także aktywność fizyczna, badania profilaktyczne. Jej zadaniem nigdy nie było leczenie, czy wyleczenie z choroby, a profilaktyka.
1. W miejsce mniejszej liczby “dobrych bakterii”, namnażają się “złe” bakterie, zmienia się proporcja dobrych i złych, jest tworzona nowa równowaga, której efektem biologicznym może być np. zwiększona liczba kancerogenów produkowanych w jelicie. Wytrącenie z punktu równowagi musi nastąpić w wyniku interwencji z zewnątrz np. przez dostarczenie bardzo dużej liczby korzystnych bakterii, albo poprzez zmodyfikowanie środowiska w taki sposób, żeby złe bakterie wyginęły i ich miejsce w ekosystemie mogły zająć te dobre. O wiele łatwiej zrealizować ten pierwszy scenariusz, poza tym odrodzenie dobrych bakterii nie oznacza, że będą one miały cechy powodujące ich korzystny wpływ na układ immunologiczny, tak jak to jest w przypadku konkretnego szczepu L. casei DEFENSIS, zawartego w Actimelu – gdyż te korzystne właściwości są udowodnione naukowo tylko w przypadku tego konkretnego szczepu.
2. “Właściwości zdrowotne” szczepów jogurtowych dotyczą tylko wpływu na zmianę proporcji we florze jelitowej, Lactobacillus casei defensis zawarty w Actimelu daje więcej “bonusów”, gdyż działa na 3 linie ochrony.
3. Dla konkretnej osoby trudno jest dokładnie określić ilokrotnie bardziej bakterie L. casei DEFENSIS są odporne na sok żołądkowy od bakterii zawartych w jogurtach naturalnych. Zależy to od diety, ilości kwasu solnego w żołądku, właściwości błony śluzowej żołądka, przyjmowanych leków. Wyniki badania nad przeżywalnością szczepu L. casei Defensis (DN 114 001) udowodniły jednak, że przeżywalność w przewodzie pokarmowym jest wysoka i sięga 51,2% [Oozeer R, Leplingard A, Mater DD, Mogenet A, Michelin R, Seksek I, Marteau P, Doré J, Bresson JL, Corthier G.: Survival of Lactobacillus casei in the human digestive tract after consumption of fermented milk Appl Environ Microbiol. 2006 72:5615-7.] Nauka dowodzi, że standardowe szczepy jogurtowe nie posiadające właściwości probiotycznych nie przeżywają w takich ilościach soku żołądkowego i kwasów żółciowych.
Niestety nie znam ewentualnych badań porównujących Actimel z konkretna marka jogurtu, żeby podać Ci dokładna wielokrotność. Ponadto Actimel, poza probiotycznym szczepem L. casei Defensis (DN 114 001), zawiera również tradycyjne bakterie jogurtowe (Streptococus thermophilus i Lactobacillus bulgaricus). Pamiętajmy jednak, że korzyści zdrowotne związane są z konkretnym szczepem bakterii, a także ich ilością.
4. Trudno jest dokładnie oszacować dla ilu bakterii żołądek jest barierą przed dostaniem się ich do jelit. Wiadomo, że liczba bakterii w żołądku zmniejsza się średnio 10 000 000 razy w porównaniu do tej liczby bakterii, które trafiają np. z jedzeniem do jamy ustnej. Ale nie jest możliwe określenie jakie jeszcze szczepy, oprócz bakterii kwasu mlekowego, mogą przeżyć – wiadomo, że np. chorobotwórcze jak Salmonella czy Helicobacter pylorii przeżywają.
5. Jest udowodnione naukowo, że bakterie probiotyczne zawarte w Actimelu nie mogą wymieniać się materiałem genetycznym z innymi szczepami, ponieważ wtedy same mogłyby przejąć np. cechy chorobotwórcze. Jest to podstawowa cecha bakterii probiotycznych.
6. Najkrócej mówiąc, m. in. poprzez zmianę potencjału błonowego. Procesy zachodzą na poziomie rozdzielczości mikroskopu elektronowego i zmian stężeń substancji zawartych w pojedynczej komórce.
7. Tak naprawdę nie ma znaczenia o ile zwiększają liczbę korzystnych bakterii jogurty naturalne, ponieważ specyficzne właściwości L. casei DEFENSIS są tylko jego właściwościami, a nie innych szczepów.
8. Pamiętajmy, że Actimel “wyrównuje” procesy do optymalnego poziomu. Jeżeli nasz stan zdrowia, warunki zewnętrzne, obciążenie stresem jest minimalne to wtedy korzyści z prozdrowotnych właściwości Actimela nie są łatwo zauważalne.
W komunikacji do konsumentów zawsze bardzo wyraźnie podkreślamy, że Actimel nie stanowi panaceum na dolegliwości.
Actimel jest jednym ze składników zdrowej, dobrze zbilansowanej diety. Zdrowa dieta zaś, jest, obok aktywności fizycznej, jednym z podstawowych elementów zdrowego stylu życia. Zapewne wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że żaden produkt nie zastąpi odpowiednich nawyków żywieniowych, ani aktywności fizycznej.
Ponadto chciałbym także przypomnieć, że żywność funkcjonalna, jak na przykład Actimel, stanowi element profilaktyki zdrowotnej i nie powinna być mylona z farmaceutykami, których zadaniem jest zwalczanie chorób.
Wniosek, że w ten sposób produkt probiotyczny przyczynia się do zwiększenia śmiertelności, jest bezzasadny i jest wynikiem dużego uproszczenia. Przeprowadzenie takiego indukcyjnego wnioskowania od prawdziwych przesłanek do ogółu nie zapewnia prawidlowego wniosku. Co do jednego musimy wszyscy się zgodzić – lepiej zapobiegać niż leczyć.
Od strony naukowej – bardzo rzetelne, wyważone wypowiedzi. Jasne, że promujące produkt, ale poparte rozsądną wiedzą. Producent robi swoje, by zwiększyć sprzedaż, to jasne. Linki sponsorowane, reklamy itp to norma w internecie. Ale chyba nie ma się co tak ekscytować, jak robi to blu. Dane na tym blogu są na tyle rzetelne, że mogę je polecić uczniom, oczywiście zwracając uwagę, by starali się odróżnić wiedzę merytoryczną od świata z reklam. Swoją drogą, pewna- choć sztampowa- wiedza z reklam zostaje uczniom trwalej w głowach niż nasze wykłady. W danonkach jest wapń wzmacniający kości, a 70% odporności z brzucha pochodzi :)
PS. Byłabym wdzięczna za wpis dotyczący immunostumulujących właściwości probiotyków. Bo “zajęcie miejsca” innym mikrobom chcącym kolonizować śluzówkę jelita to konkret, ale są jeszcze chyba jakieś badania o tym, że flora jelitowa, jedne szczepy bardziej inne mniej, pobudza układ odpornościowy do produkcji interferonu, zwiększa ruchliwość makrofagów itp. Czy Pan to potwierdzi?
Nauczycielka z Warszawy
Serdecznie dziękuję za komentarz. Cieszę się, że prezentowane przeze mnie informacje przydają się również do celów dydaktycznych.
Staram się publikować informacje najbardziej aktualne naukowo, bo jak wiemy nauka o probiotykach rozwija się bardzo dynamicznie i co rusz dowiadujemy się o nowych wynikach badań naukowych odsłaniających coraz nowsze obszary tej wiedzy.
Odpowiadając na pytanie zacznę od tego, że do funkcji układu pokarmowego należy poza trawieniem i wchłanianiem substancji pokarmowych, także zapewnienie organizmowi odpowiedniej ochrony. Pamiętajmy, że błony śluzowe przewodu pokarmowego człowieka pozostają w stałym kontakcie z wieloma czynnikami wnikającymi z pożywieniem, więc tym samym pełnią zasadniczą rolę w utrzymaniu właściwej obrony naszego organizmu. To właśnie tutaj dochodzi do bezpośredniego kontaktu komórek układu immunologicznego z antygenami pochodzącymi ze świata zewnętrznego to jest m.in. składnikami pożywienia, ale także bakteriami, w tym także bakteriami patogennymi. Podstawą układu odpornościowego na poziomie jelit jest układ GALT (z ang. tkanka limfatyczna jelit), w skład którego wchodzi około 70% komórek limfatycznych całego układu odpornościowego. Stąd właśnie wiemy, że “70% odporności z brzucha pochodzi. Cechą charakterystyczną tkanki limfatycznej jelit jest wytwarzanie przeciwciał klasy IgA. Przeciwciała te są wydzielane na powierzchnię błon śluzowych, a ich funkcją jest wyłapywanie antygenów i uniemożliwianie im przejścia przez śluzówki do wnętrza organizmu.
Z badań eksperymentalnych wiemy, że bakterie probiotyczne wpływają stymulująco na układ odporności naturalnej poprzez kilka mechanizmów, z których najważniejsze to: wzmaganie aktywności fagocytarnej granulocytów oraz makrofagów, które najprościej mówiąc “pożerają” czynnik patogenny, oraz aktywację komórek NK (natural killers), indukowanie syntezy cytokin, a także modulację zdolności prezentacji antygenu limfocytom T, czyli upraszczając rozesłania za patogenną bakterią listu gończego.
Nie jest niestety dokładnie poznany mechanizm pobudzania aktywności fagocytarnych i bójczych granulocytów i makrofagów przez bakterie probiotyczne ale naukowcy przypuszczają, że wynika to ze stymulującego dzialania niektórych cytokin (interleukin, właśnie – interferonu), których synteza wzrasta pod wpływem działania wielu szczepów bakterii probiotycznych.
To prawda, że nie wszystkie szczepy bakterii probiotycznych działają jednakowo. Na szczęście nasza wiedza o probiotykach poszerza się bardzo szybko dzięki wielu badaniom klinicznym. Jeśli chodzi o infroamcje nt. przeprowadzonych badań naukowych i opublikowanych prac nad właściwościami szczepu probiotycznego L. casei Defensis (DN 114 001), a także wyników badań klinicznych z udziałem Actimela zawierającego ten szczep probiotyczny, to są one dostępne pod adresem: http://www.studies.danone.com/Publications_Actimel_En.html (w języku angielskim).”
Pozdrawiam
Jednej rzeczy nie pojmuje (o ile w ogóle ja dobrze zrozumiałem), dlaczego niby sklad flory bakterynej jelit mialby sie utrzymywac na stalym (jakosciowym) poziomie od chwili zasiedlenia jelit przez pierwsze bakterie? jakie czynniki niby warunkuja te stalosc przez cale zycie? jakies “antygeny” kotwiczace bakterie na powierzchni sluzowki jelit czy jak? bardziej jestem sklonny uwierzyc, ze sklad jest zmienny i zalezny wlasnie od tego jak sie odzywiamy a wiec jakich skladnikow dotarczamy sobie i przy okazji naszym bakteriom do przerobu…
@gresiek:Skład tzw. autochtonicznej mikroflory jelitowej nie jest taki sam u wszystkich ludzi. Zależy od wieku i warunków środowiskowych.
Układ jakościowy i ilościowy mikroflory jelitowej noworodka jest inny niż u osoby dorosłej. Różnią się one udziałem poszczególnych gatunków bakterii.
Na przykład flora jelitowa noworodków, które przyszły na świat drogą naturalną, jest zupełnie inna od flory noworodków, które urodziły się poprzez cesarskie cięcie. Żywienie noworodków również ma wpływ na skład flory jelitowej. Inna jest u noworodków karmionych mlekiem matki, a inna u noworodków karmionych mlekiem modyfikowanym.
Podobnie jest u dorosłych. Oni także różnią się między sobą pod względem składu flory jelitowej. Wpływa na to szereg czynników zewnętrznych: miejsce zamieszkania, tryb życia, przyjmowane leki oraz stosowanie różnego rodzaju używek.
Flora jelitowa nie bierze się znikąd. Bakterie zasiedlające organizm pochodzą z jego bezpośredniego otoczenia. Po zasiedleniu przewodu pokarmowego szczepy bakterii walczą o swoje miejsce w mikroflorze organizmu. Walka zależy od wielu czynników, takich jak: dostęp tlenu, składników odżywczych, substancji trujących czy obecności innych bakterii.
Przez pewien czas obecne w organizmie szczepy bakterii są w pewnego rodzaju symbiozie. Nie tylko współdziałają ze sobą, ale także kontrolują swoją liczbę, dbając o zachowanie równowagi w organizmie. Ta równowaga jest bardzo dynamiczna, ponieważ każda zmiana (ruchy żołądka, proces wypróżniania, dostarczenie antybiotyku czy napływ dużej liczby bakterii jednego szczepu) powoduje konieczność nowego ustalania równowagi.
Należy pamiętać, że chociaż bakterie osiadłe w jelicie mogą pochodzić z różnych szczepów, to należą do podobnych gatunków.
Kiedy organizm wypróżnia się, wraz ze stolcem pozbywa się miliardów bakterii. Te, które pozostają, dzięki dostarczanemu do organizmu pokarmowi, bardzo szybko się rozmnażają.
Na zakończenie ciekawostka odnośnie diety. Udowodniono, że jej skład ma znaczący wpływ na mikroflorę jelitową niemowląt.
Fascynujące, nieprawdaż? Muszę się przyznać, że cała nauka o szczepach probiotycznych, ich interakcjach z organizmem, oraz to jak ten komensalizm wpływa na to, jak się czujemy i jak dajemy sobie radę z czynnikami zewnętrznymi, pochodzącymi z otaczającego nas środowiska fascynuje mnie ogromnie. Dodać muszę, że nauka ta jest tak młoda, tak wiele jeszcze badań potrzeba żeby poznać ten skomplikowany „mikrokosmos” w nas.
Byłem na wykładzie o probiotykach (głównie poruszony sprawą tego bloga).
Wnioski z wykładu:
- Probiotyki pomagają leczyć skutki (a więc kupuj człowieku i lecz się do końca życia, nie zamierzamy Cię wyleczyć całkowicie, nie usuniemy przyczyn bo przestaniesz nam płacić. Pomimo że było to powiedziane między wierszami to brawo za szczerość dla tego Pana).
- Za probiotykami kryją się gigantyczne pieniądze (powiedziane wprost), trwa walka między koncernami (farmacja kontra spożywczy) o podział wpływów na tym rynku.
- Wkrótce czeka nas zalew produktów spożywczych probiotycznych (chleb, masło, mięsa, szynki itd.)
Wykład teoretycznie obiektywny, ale ludzie wykładający ewidentnie powiązani z konkretnymi firmami, koncernami, nawet się z tym nie kryli :D
Także średnio chce mi się wierzyć w te wszystkie “obiektywne” badania, na które pieniądze wykładają wielkie koncerny, które sprzedają produkty z tych badań.
Nawet jeżeli Danon odkrył jakieś wady actimela to przecież ich nie upubliczni, szkoda psuć sobie biznes w którym litr mleka można sprzedać za 13zł. (brutto).
Wybaczy Pan, Panie Adamie, ale wiedząc że bierze Pan wypłatę od Danon za to że chwali actimel kompletnie traci Pan wiarygodność. Wszyscy wiedzą że w pracy robi się to co szef każe, a zarząd nastawiony jest na zysk a nie zdrowie społeczeństwa.
@Blu: Tak jak już wspominałem produkty probiotyczne to żywność funkcjonalna. Żywność funkcjonalna to element zdrowej, zrównoważonej diety. Zaś odpowiednia dieta oraz aktywność fizyczna są elementami zdrowego stylu życia.
Żywność funkcjonalna, czyli także probiotyki, nie jest lekarstwem i nigdy nie była tak traktowana. Ma ona działanie profilaktyczne i prozdrowotne, nie lecznicze.
Rynek farmakologiczny i rynek spożywczy to dwa różne rynki. O ile czasami się przenikają (np. produkty spożywcze zawierające witaminy oraz witaminy w formie pigułek) trudno tu mówić o prawdziwej konkurencji.
Jeśli chodzi o „zalew” produktami spożywczymi wzbogaconymi o probiotyki, nie spieszyłbym się tak bardzo. Po pierwsze, nie wszystkie produkty mogą być wzbogacone o szczepy probiotyczne. Ponadto, nawet jeżeli probiotyki staną się tak popularne, to będzie się to odnosić tylko do określonej grupy produktów, nie do wszystkich. Tak jak obecnie tylko niewielka liczba z produktów dostępnych na rynku, to produkty probiotyczne.
Działanie Actimela polegające na korzystnym wpływie na odporność, udokumentowano aż w 26 badaniach, żadne z nich wykazało jego „wad”. Badania te są powszechnie dostępne, choćby na stronie http://www.actimel.pl/dowody-naukowe.
Jeśli zaś chodzi o Twoje przekonanie, że firmie Danone chodzi tylko i wyłącznie o zysk – nie w mojej gestii leży staranie się aby Cię przekonać, że jest inaczej. Każdy ma prawo do własnej opinii, ale „żywność i zdrowie dla wszystkich” to wizja, na której od lat opiera się działalność firmy Danone. Natomiast ja, jako osoba zajmująca się badaniami naukowi w firmie Danone, wyjaśniam jak działa Actimel i jak wpływa na ludzki organizm, i oczywiście odpowiadam na pytania na tym blogu. Chcę Wam zapewnić dostęp do rzetelnych informacji dotyczących Actimela.
To czy dowody naukowe są obiektywne może potwierdzić jedna rzecz – odwołanie się do badań innego ośrodka, które powierdzają badania prowadzone przez Danone. Niestety czasem bywa tak, że z “niewiadomego powodu” żadno laboratorium nie potrafi odtworzyć wyników osiągniętych przez laboratorium sponsorowane. Nie sugeruję tu bynajmniej, że tak się mają sprawy z Danone i mam nadzieję, że poda Pan źródła potwierdzające wyniki waszych badań.
Wiem natomiast że tak było z firmą, która produkuje szczepionkę przeciw ptasiej grypie – firma nawet nie udostępniła szczegółów odnośnie badań przez co inne laboratoria mogły się tylko domyślać w jakich warunkach były prowadzone. Żadnemu niezależnemu laboratorium nie udało się zweryfikować wyników – wszystkim wychodziło, że “szczepionka” nie ma żadnego wpływu na ryzyko zachorowania… Zresztą sam fakt utajnienia badań już powinien zapalić czerwoną lampkę w umysłach ewentualnych nabywców, prawda? Jak stwierdziła pewna lekarka – polskiemu rządowi udało się przypadkowo podjąć właściwą decyzję o nierefundowaniu tego specyfiku ;-)
@bura_kotka:Firma Danone przywiązuje ogromną wagę do wiarygodnych badań naukowych, wiedząc, że jest to podstawa zapewnienia produktom funkcjonalnym najwyższej jakości. Dlatego skuteczność marki Actimel została potwierdzona w aż 26 badaniach, które były przeprowadzone przez niezależnych ekspertów w ośrodkach naukowych na całym świecie. Wyniki tych badań były publikowane w uznanych czasopismach naukowo-medycznych, jak: British Medical Journal, The British Journal of Nutrition czy Pediatric Research. Bibliograficzny wykaz publikacji z wynikami badań znajduje się na stronie http://www.actimel.pl w zakładce „dowody naukowe”.
Witam,
chciałbym dowiedzieć się jaki wpływ może mieć actimel na człowieka 9. i 90. letniego pod względem różnych potrzeb i stopnia “zużycia” organizmu dla każdego wieku. Czy osoba wiekowa może bezpiecznie pić actimel codziennie?
Pozdrawiam
@Chr:Odporność dzielimy na naturalną, z którą się rodzimy i nabytą, którą wykształcamy przez pierwszych kilkanaście lat naszego życia.
U małych dzieci, odporność nabyta dopiero się wykształca. U starszych dzieci, układ immunologiczny uczy się – zobaczcie jaka analogia do szkoły – środowiska zewnętrznego i reagując na zewnętrzne czynniki zapamiętuje je i reakcję na nie. Dobrze jest organizm wzmacniać np. aktywnością fizyczną, wysypianiem się i relaksem psychiczny, a także przez odpowiednią, zbilansowaną dietę, którą warto wzbogacić w probiotyczne produkty mleczne.
Z kolei osoby starsze, ze względu na postępujący z wiekiem spadek naturalnych sił obronnych, są bardziej podatne na infekcje, reakcja układu immunologicznego nie jest już taka szybka i nie wszystko przebiega z dokładną „pamięcią immunologiczną”. Dlatego, by wzmocnić naturalną odporność organizmu, warto jest codziennie pić Actimel, który zawiera bakterie probiotyczne L. casei Defensis (DN 114 001).
Jak już wiecie, L. casei Defensis (DN 114 001) wzmacnia barierę ochronną. Bariera ta chroni organizm przed potencjalnymi drobnoustrojami chorobotwórczymi, komunikuje się z jelitowym układem immunologicznym, informując go o zagrożeniach, przez co wspomaga naszą odporność.
Korzystny dla zdrowia efekt można osiągnąć wypijając jedną buteleczkę Actimel dziennie, bez względu na wiek.
Czy pijąc actimela przez długi czas nasz organizm przestaje się sam bronić?
@Ritusia: Organizm pozostaje pod ochroną układu odpornościowego cały czas. Actimel natomiast poprzez wsparcie korzystnych bakterii w mikroflorze jelitowej wpływa na poprawę naturalnej odporności organizmu. Actimel jako produkt probiotyczny w żaden sposób nie “wyłącza” naszego systemu immunologicznego. Nasza odporność zależy od wielu czynników: odpowiedniej diety, ruchu oraz zmian pogodowych i może się osłabić bez względu na porę roku.. By temu zapobiec, warto wzmacniać naszą naturalną odporność, np. poprzez regularne spożywanie Actimela. Jest to wspomaganie naszego systemu odpornościowego, ale nie zastępowanie go. Dlatego picie Actimela, nawet przez bardzo długi okres, nie powoduje, że nasz organizm przestaje sam się bronić.
Witam, gratuluje świetnego pomysłu na marketing. Sam jestem z branży i uważam, ze robicie bardzo dobra robotę, oczywiście przede wszystkim, żeby więcej sprzedać i zarobić, i zeby pensja na konto wpływała.
Ale Actimel nie szkodzi (przynajmniej tak mi sie wydaje), wiec co nie szkodzi to sprzedawać można i trzeba, bo na tym biznes się kreci. Sam pije. Nie szkodzi, a może pomoże? Ktoż to wie? Stać mnie, smakuje nieźle, aż tak super kaloryczne nie jest – to co mi tam. :-) Gratulacje!
Jedna tylko uwaga, badania naukowe to również badania marketingowe, wiec nie przesadzałbym z tym argumentem. :-)
Ale pierwsza maksyma lekarza “Nie szkodzić”. Wiec wszystko ok.
Nie da się bowiem ukryć, ze gdyby taki sam blog prowadzony był dla uzmysłowienia nam wszystkim zalet margaryny… i tego jak tłuszcze trans są świetne do tego, żeby zastąpię masło w pieczeniu… to byłoby co innego. (żeby było jasne tez nie moja działka).
W ogole Danone nie jest złym pracodawca, bo choć oczywiście wszystko robi dla zysku, to przynajmniej nie wciska ludziom czekolady czy tony cukru dla zdrowia. Ta część, która sprzedaje cukier i nadwagę, to co prawda tez należy do koncernu Danone, ale ma inna nazwe – wiec ludzie z “centralnego” Danona mogą twierdzić, ze są czyści. :-)
Pozdrawiam.
@ Swietny Marketing: Bardzo dziękuję za komentarz. Cieszę się, że podoba się Panu blog. Ponieważ Internet jest najszybszą oraz najwygodniejszą formą komunikacji, uznaliśmy, że będzie ciekawym narzędziem kontaktu z konsumentami. Jest mi również niezmiernie miło, że nasze forum powiększyło się o kolejną osobę, która pije Actimela i jest z niego zadowolona.
Mam 2 pytania – po pierwsze jak kiedyś ludzie sobie radzili bez Actimela?? Właściwie odpowiedź już znam, ale chętnie przeczytam wyjaśnienie fachowca.
Pytanie drugie – czy prawdą jest, że Actimel powstał jako lek dla ok.1,5-2% populacji ludzkiej, której organizmy same nie wytwarzają potrzebnych bakterii?? A ponieważ zbyt na to był śmiesznie mały, a produkcja bardzo tania, więc został wypromowany na produkt, bez którego nie można/nie powinno się żyć?? Moim zdaniem przynosi on więcej szkody niż pożytku
Witam serdecznie, dziękuję za pytania.
W odpowiedzi na pierwsze pytanie: w przeszłości ludzkość musiała radzić sobie bez wielu rzeczy, ponieważ ich po prostu nie było. Nie znano penicyliny, znieczulenia, dopiero na początku XX w. odkryto witaminy, których właściwości są obecnie powszechnie znane. Podobnie jest z Actimelem. Ludzkość radziła sobie bez niego, bo go nie było. Teraz jednak Actimel jest dostępny, a jego pozytywne działanie na organizm jest potwierdzone badaniami naukowymi. Regularne picie Actimela pomaga wzmocnić naturalną odporność organizmu, dlatego warto włączyć go do codziennej diety.
Odpowiadając na drugie pytanie: Actimel to fermentowany napój mleczny który, dzięki zawartości szczepu probiotycznych bakterii L. casei DEFENSIS (DN-114 001), pozytywnie wpływa na trzy linie obrony organizmu. Działa on w jelitach, gdzie znajduje się aż 70% wszystkich komórek odpornościowych organizmu. Dostarcza korzystnych bakterii, wpływa na wzmacnianie bariery jelitowej oraz aktywuje wybrane mechanizmy obronne organizmu, przez co wpływa na poprawę odporności organizmu. Dlatego jest rekomendowany jako uzupełnienie codziennej diety.
Actimel nie jest lekiem i nigdy tak o nim nie mówiliśmy. Tak, jak już wspominałem, jest to fermentowany produkt mleczny który, dzięki swoim właściwościom prozdrowotnym, zaliczany jest do kategorii żywności funkcjonalnej, czyli wywierającej pozytywny wpływ na zdrowie.
Danone, jako producent żywności funkcjonalnej, nigdy nie zakładał, że Actimel mógłby być uznany lub stosowany jako lek. Actimel nie powstał również z myślą o niewielkiej grupie ludzi, których organizmy nie wytwarzają potrzebnych bakterii. Żaden bowiem organizm ludzki nie wytwarza samodzielnie bakterii probiotycznych ani żadnych innych. Bakterie te mogą być dostarczane tylko z zewnątrz. Actimel jest rekomendowany jako element wieloskładnikowej diety oraz zdrowego stylu życia.
Panie doktorze mam pytanie daje actimel regularnie od dlugiego czasu swojemu synkowi 3latka czy mozna podawac go tak malym dzieciom co bedzie jesli go odstawimy?Tyle strasznych zeczy przeczytalam o aktimelu ze az szie boje ze krzywdze dziecko a chce go wspierac zeby zdrowo rosl. prosze o odp.Prosze rozwiac moje watpliwosci i poczucie winy ze krzywdze swoje dziecko.Bardzo prosze o odp bo nie wim co robic.Wiola
Pani Wiolu,
Actimel idealnie wkomponowuje się w urozmaiconą i zbilansowaną dietę dziecka, podobnie jak i pozostałych członków rodziny. Od momentu kiedy wprowadza się do diety dziecka fermentowane produkty mleczne, może w niej znaleźć się także Actimel. Jeśli ma Pani jednak wątpliwości, proszę skonsultować się w tej kwestii z pediatrą, który pomoże wyjaśnić wszelkie kwestie związane ze stosowaniem probiotyków.
Pozdrawiam serdecznie.
aha i jeszcze 1 pytanie bo orocz tego ze moj synek dostaje aktimel to dostaje mleko modyfikowane probiotyczne.Czy to nie za duzo prosze o pomoc hel bo nie wiem czy tym dbaniem nie przesadzam. Pozdrawiam i oczekuje szybkiej odp
@ Wiola:
Tak, jak napisałem wcześniej, zachęcam do rozmowy z pediatrą na temat probiotyków i korzyści z ich stosowaniu u dzieci.
dziekuje za odp oczywiscie podaje mojemu szkrabowi actimel nie powiem bo przechodzi infekcje ale obywa sie bez antybiotyku a z pediatra rozmawialam na temat podawania actimela poradzil by nie przesadzac druga zas pani doktor stwirdzila ze owszem ale byla tak zajeta ze nie zdazylam zapytac czy tylko podawac w okresie infekcji czy przez caly rok i czy lczba bakterii nie jest zaliczna dla tak malego brzuszka?zaznaczam ze podaje aktimelka od 1 roku zycia .prisze o odp i pozdrawim i zycze owcnej pracy w nowym roku
@wiola: Serdecznie dziękuję. Warto podawać Actimela niezależnie od pory roku. Proszę jednak pamiętać, że Actimel to nie lek i nie stanowi remedium na infekcje. Nie może także zastępować odpowiedniej dla dziecka diety, ale może stanowić doskonały probiotyczny, przyjemny dodatek. Pozdrawiam i życzę zdrowia dla całej rodziny.
Jeszcze jedna kwestia – BIOROZNORODNOSC.
Wiemy z liceum chociazby, ze wszystkie bakterie mutuja. Nawet co 20 minut :) Mozemy sie o tym przekonac chocby zbyt krutko zazywajac antybiotyk.. Ale nie o tym.
Mysle ze flora bakteryjna (rezydentna) w naszym przewodzie pokarmowym takze mutuje i przystosowuje sie do produktow ktore codzienjie spozywamy – np. gdy zmieniamy diete, nasza rezydentna flora sie przystosowuje.. (czesc ginie, jako zbedna, czesc mutuje, by sie bardziej przystosowac do pokarmow, czesc sie namnaza, napotykajac lepsze warunki)
Zakladam, ze firma Danone, patentujac bakterie [sic! czy mozna opatentowac np. rase PSA? ;) ] zastrzegla KONKRETNY kod genetyczny tego stworzonka..
Czy zatem, jesli bakteria zmieni genotyp pod wplywem srodowiska, czy nadal bedzie to actimelowa “defensis”? ;) Czy moze Danone opatentowalo caly szczep, lub nawet polowe rozrzutu mutacji w najblizszej pieciolatce? ;)
Druga sprawa – kraje polnocnej Afryki, kraje azjatyckie – maja zupelnie inna flore bakteryjna niz Europejczycy. Kto przeszedl ‘zemste faraona”, ten wie :) Sam jezdze biznesowo do Azji, widzialem tam Actimela- czy sa w nim te same szczepy co Europejskie?
Jaka jest ich skutecznosc w Egipcie, w Indiach, jesli to ta sama (i opatentowana), genetycznie bakteria??
BTW, ja zwykle na miejscu w dowolnym kraju kupuje wiaderko lokalnej produkcji jogurtu i zajadam :) Bezbolesnie ta flore wymieniam :)
@Pontikos:
Bardzo lubię takie wyzwania.Przywołałeś tu wiele kwestii. Od genetyki po dietetykę. Postaram się zebrać najważniejsze fakty i przedstawić to syntetycznie.
Probiotyczny szczep w Actimelu nie zasiedla przewodu pokarmowego człowieka na stałe.
Układ jakościowy i ilościowy mikroflory jelitowej zdrowego człowieka, z dominującą przewagą bakterii korzystnych dla jego zdrowia, jest dość zrównoważony, tzn. względnie stały od momentu zasiedlenia. Już o tym pisałem wcześniej, że jest jednak wiele sytuacji, które powodują pewne ubytki w mikroflorze własnej, np. złe odżywianie czy terapia antybiotykowa, ale także bakterie chorobotwórcze, które niszczą naszą mikroflorę. Wtedy nasz organizm jest bardziej narażony na czynniki zewnętrzne. Szczep probiotyczny L. casei Defensis (DN 114 001), obecny w Actimelu, dostaje się do jelit, gdzie wspiera mikroflorę, uzupełniając nieosłoniętą błonę śluzową jelit. Osłaniając ją, pozwala odnowić się własnej mikroflorze, po czym kontynuuje swoją wędrówkę poza nasz organizm.
Danone opatentowała szczep probiotyczny Lactobacillus casei DN-114 001 (Defensis) bo bardzo dokładnie go przebadała (włącznie z genomem) co jest kluczowym warunkiem klasyfikacji probiotyku. Lata badań i doświadczeń doprowadziły nas do tego miejsca, w którym wiemy, jak działa Actimel, jak nie działa, i co jeszcze musimy sprawdzić i potwierdzić.
Przywoływana tutaj Pani Profesor Z. Libudzisz pisze: „W świecie mikroorganizmów, tak jak w całym świecie, zróżnicowanie między różnymi osobnikami jest ogromne. Można to obrazowo porównać do właściwości różnych ras psów: są rasy psów obronnych, pasterskich i wiele innych. Każda z ras ma inne cechy i inne przeznaczenie. Podobnie jest w przypadku probiotyków. Jest to cecha szczepu, a nie właściwość gatunku. Wobec tego, tak jak nie każdy pies jest odpowiedni do wszystkich zadań, tak i nie wszystkie szczepy danego gatunku bakterii, wywołują identyczne efekty poprawy stanu zdrowia człowieka.”
W przypadku przykładu psa, jak zaproponowałeś, to weźmy owczarka niemieckiego – gdybyśmy uprościli, to można byłoby porównać bakterię Lactobacilus do psa domowego, gdzie casei odpowiadałoby owczarkowi, a casei DN114001 (defensis), owczarkowi niemieckiemu. Ale już nie owczarkowi Collie. Zauważcie, że każdy z tych psów ma inną funkcję, inaczej wygląda i inaczej się zachowuje. Wiem, że to uproszczenie, ale w świecie probiotyków, jest bardzo, ale to bardzo podobnie.
Naukowcy nie mają wątpliwości co do tego, że udział poszczególnych typów, rodzajów bakterii wykazuje nawet bardzo istotne różnice w różnych populacjach, regionach geograficznych, zależy także od diety, wieku, stosowania konkretnej diety, leczenia, a nawet może zmieniać się pod wpływem stresu danej osoby. Skoro jesteś zainteresowany to odsyłam Cię do niedawnej publikacji, w której znajdziesz szerszą informację na ten temat. Nowe odkrycia zostały opublikowane w prestiżowym czasopismie naukowym Nature, a projekt nazywa się Metahit. Celem jego było scharakteryzowanie genów i funkcji drobnoustrojów, które gnieżdżą się w naszym jelicie oraz zbadanie, w jaki sposób wpływają one na zdrowie człowieka. Wyniki tych badań rzucają światło na wpływ tych drobnoustrojów na nasze zdrowie i mogą przyczynić się do opracowania nowych metod leczenia i testów diagnostycznych rozmaitych chorób, a być może nawet stosowanej profilaktyki tych chorób. Zachęcam do zajrzenia tutaj: http://www.nature.com/nature/journal/v464/n7285/index.html oraz tutaj: http://www.metahit.eu
Bibliografia:
1. Radwan P., Radwan-Kwiatek K., Skrzydło-Radomańska B. Rola mikroflory jelitowej w nieswoistych zapaleniach jelit. Przegląd Gastroenterologiczny 2009; 4 (1): 1–6
2. Hooper L. V., Gordon J. I.: Commensal host-bacterial relationships in the gut, Science 2002, 292, 1115–1118.
3. Guidelines for the Evaluation of Probiotics in Food. Raport a Joint FAO/WHO Working Group, London Ontario, Canada 2002.
Co do pytania drugiego: Probiotyczny szczep obecny w fermentowanym produkcie mlecznym Actimel jest ten sam wszędzie na świecie. To na nim dokonywano badań doświadczalnych, to jego badano w kontekście cech probiotycznych, i to dzięki jego spożywania konsumenci na całym świecie odnoszą korzyści zdrowotne.
Co się tyczy skuteczności, badacze przywołują liczne wyniki prac naukowych dokumentujące fakty, że drobnoustroje chorobotwórcze przedostają się do przewodu pokarmowego, a to wraz ze spożywaną żywnością lub nawet w efekcie nieprzestrzegania warunków higieny. Mogą on się tam rozmnażać czy też zasiedlać błony śluzowe jelit. To z kolei powoduje różnego rodzaju zatrucia pokarmowe. To jedna sprawa. Druga kwestia jest taka, że drobnoustroje chorobotwórcze mogą wytwarzać metabolity toksyczne dla człowieka. Stosowanie wówczas probiotyków może poprawiać jakość tego ekosystemu jelitowego i dawać ochronę przed nadmiernym rozwojem frakcji chorobotwórczej drobnoustrojów. Jednym z produktów probiotycznych, w tym posiadających jeden z najlepiej przebadanych szczepów probiotycznych Lactobacillus Casei DN-114 001 jest Actimel.
Wielokrotnie na łamach tego bloga zamieszczałem odnośnik do badań nad Actimelem, ale skoro tak często pytacie o to, zamieszczę go ponownie: http://www.studies.danone.com/Publications_Actimel_En.html
Przywołam raz jeszcze mój komentarz dotyczący jednego z badań klinicznych, w którym wykazano, że szczep bakterii obecny w Actimelu zmniejsza ilość toksyny produkowaną przez patogenny drobnoustrój Clostridium dificille. Bakteria ta namnaża się w organizmie po długotrwałej antybiotykoterapii, która wyjaławia organizm z bakterii, również tych pożytecznych. Okazało się, że przez podawanie Actimela możemy bronić przed namnażaniem się tej bakterii, a tym samym przed jej toksyną. Toksyna ta jest bardzo niebezpieczna ze względu na uporczywe biegunki, które wywołuje, a które jak wiemy nie są przyjemne, ba są także bardzo niebezpieczne dla organizmu, odwadniając go. To jeden z przykładów że warto badań niepoznany dotąd mikroświat.
Oczywiście jeszcze wiele nie wiemy. Dlatego prace badawcze prowadzone są cały czas. Powołam się tutaj na pracę Pani Profesor Zdzisławy Libudzisz pt. Mikroflora jelitowa człowieka a probiotyki: „Nie ma również kompletnej odpowiedzi na pytania: jakie jest miejsce różnych szczepów probiotycznych w ekosystemie jelitowym, jak trwale kolonizują przewód pokarmowy, czy są zgodne z innymi (własnymi) gatunkami bakterii mlekowych w jelitach. Czy interakcje (komunikacja) między autochtonicznymi bakteriami jelitowymi a szczepami probiotycznymi są indywidualne dla poszczególnych ludzi, czy obowiązują tu generalne zasady? Czy nie zawsze jednoznaczne odpowiedzi, wynikające z badań wpływu probiotyków na organizm człowieka, nie są związane z indywidualnym (specyficznym) dla danego człowieka ekosystemem?”.
Te i wiele innych kwestii, stale badamy. Nauka o Probiotykach i ich oddziaływaniu jest stosunkowo młodą nauką i dlatego wiele kwestii jest nadal niewystarczająco poznanych. Na szczęście coraz więcej badaczy podejmuje badania naukowe, w tym kliniczne, nad probiotykami i ich roli w życiu organizmu ludzkiego, oddziaływania na szereg układów, procesów i reakcji. Jeśli przyjrzymy się tylko ilości publikacji naukowych na temat probiotyków i sprawdzimy na jej podstawie jak dynamicznie ta nauka się rozwija, spostrzeżemy od razu, że największa ilość publikacji to ostatnie dziesięciolecie. Zachęcam do zapoznania się z tą publikacją, która w szczególny sposób traktuje podsumowanie badań nad probiotykami i ich stosowaniem –
Warto także zaglądać na strony Polskiego Towarzystwa Naukowego Probiotycznego i Prebiotycznego. Zainteresowani znajdą tam liczne odnośniki do niesamowicie ciekawych artykułów naukowych.
Przyznam się Wam, że jestem zafascynowany ostatnimi odkryciami w tej dyscyplinie naukowej i dlatego tak chętnie dzielę się nimi na forum tego bloga. Serdecznie pozdrawiam i gorąco zachęcam do odwiedzin.
Bibliografia:
1. Guarner F. Malagelada J. R.: Gut flora in health and disease, The Lancet 2003, 361, 512–519.
2. Hooper L. V., Gordon J. I.: Commensal host-bacterial relationships in the gut, Science 2002, 292, 1115–1118.
3. Guidelines for the Evaluation of Probiotics in Food. Raport a Joint FAO/WHO Working Group, London Ontario, Canada 2002.
4. Libudzisz Z. Mikroflora jelitowa człowieka a probiotyki. Zakażenia 6, 2004.
5. O.Sullivan M.G., Thornton G., O.Sullivan G.C., Collins J.K. Probiotic bacteria: myth or reality? Trends Food Sci. Technol., 1992, 3, 309-314
6. Rochet V, Rigottier-Gois L, Sutren M, Krementscki MN, Andrieux C, Furet JP, Tailliez P, Levenez F, Mogenet A, Bresson JL, Méance S, Cayuela C, Leplingard A, Doré J. Effects of orally administered Lactobacillus casei DN-114 001 on the composition or activities of the dominant faecal microbiota in healthy humans. Br J Nutr. 2006, 95(2):421-9.
7. Hickson M, D’Souza AL, Muthu N, Rogers TR, Want S, Rajkumar C, Bulpitt CJ. Use of probiotic Lactobacillus preparation to prevent diarrhoea associated with antibiotics: randomised double blind placebo controlled trial. BMJ 2007, 14; 335(7610):80.
8. Polskie Towarzystwo Probiotyczne i Prebiotyczne – http://www.towarzystwoprobiotyczne.pl