MIT 1: Czy od Actimela można się uzależnić?





Nie, od Actimela nie można się uzależnić, ponieważ nie można uzależnić się od produktu spożywczego.
To tak, jakby mleko, jogurt czy inny produkt spożywczy uzależniał. Chyba że mówimy o smaku. Jak coś
nam smakuje, to moglibyśmy to jeść bez przerwy, ale to już jest inna historia.

Ale od początku. Czym jest uzależnienie?To, zgodnie z definicją, nabyta i zarazem silna potrzeba wykonywania jakiejś czynności lub zażywania jakiejś substancji. Wiąże się ze zjawiskiem tolerancji, polegającym na coraz słabszym działaniu substancji w miarę upływu czasu jej przyjmowania i zmuszającym do zwiększania dawki w celu uzyskania tego samego efektu.

Actimel nie ma absolutnie nic wspólnego z uzależnieniem, gdyż bakterie L. casei Defensis (DN 114 001)
nie wytwarzają żadnych substancji, które uzależniają. Zaraz to wytłumaczę. L. casei Defensis (DN 114 001)
w trakcie swojego pobytu w organizmie wspierają bakterie mikroflory jelitowej tworzące solidną barierę.
Bariera ta chroni organizm przed potencjalnymi drobnoustrojami chorobotwórczymi, przez co wspomaga
naszą odporność.

Ponadto, nasza odporność jest wspomagana przez interakcję bakterii probiotycznych L. casei Defensis
i mechanizmów odpornościowych organizmu. Niestety, wiedza naukowa dotycząca dokładnego sposobu kontaktowania się L. casei Defensis jest jeszcze uboga, ale przypuszcza się, że bakterie probiotyczne wysyłają sygnały biochemiczne do specyficznych komórek układu immunologicznego. Ten z kolei, prowadząc stały „nasłuch” tego, co dzieje się w jelicie człowieka, zaalarmowany przez bakterie probiotyczne
o niebezpieczeństwach, np. inwazji patogennych bakterii, ma większą szansę odpowiednio szybko zareagować i poradzić sobie z niechcianymi mikroorganizmami.

Podsumujmy, jedna buteleczka Actimela zawiera 10 miliardów żywych bakterii probiotycznych L. casei Defensis (DN 114 001), które po spożyciu docierają do jelit i tam wspierają naturalną odporność organizmu.
Są jak siły specjalne – wspierają mikroflorę jelitową, współdziałają z komórkami układu immunologicznego
i po wykonaniu swojego zadania znikają z organizmu.

Teraz wiemy, że nie ma możliwości, by uzależnić się od Actimela.


Bibliografia:

  • Kunachowicz H., Czarnowska-Misztal E., Turlejska H., Zasady żywienia człowieka. Podręcznik. WSiP, Warszawa, 2009
  • Libudzisz Z., Kowal K., Żakowska Z. [red.], Mikrobiologia techniczna, PWN, Warszawa, 2009
  • O.Sullivan M.G., Thornton G., O.Sullivan G.C., Collins J.K. Probiotic bacteria: myth or reality? Trends Food Sci. Technol., 1992, 3, 309-314
  • Seńczuk W. [red.] Toksykologia współczesna, PWN, Warszawa, 2005


Odnośniki do ciekawych stron w Internecie:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Antybiotyk

http://pl.wikipedia.org/wiki/Immunologia

http://pl.wikipedia.org/wiki/Uzaleznienie


podziel się:

Komentarze

  • bakterrria_internetowa mówi:

    Czy to z tyłu to naprawdę fabryka? Produkujecie w niej Actimela?
    Fajnie, że kopro na na tyle odwagi, żeby mówić o rzeczach negatwynych, nie tylko tych ok. Wielki +.
    pozdro
    bakterrria_internetowa

    • Adam Adamek mówi:

      @bakterrria_internetowa: Tak, to jedna z dwóch obecnie funkcjonujących w Polsce fabryk firmy Danone, mieszcząca się na warszawskiej Woli. Wytwarzane są w niej jogurty Danone. Natomiast, napoje probiotyczne, takie jak Actimel produkujemy w fabryce na południu Polski.

      • bakterrria_internetowa mówi:

        A będziecie wrzucać coś jeszcze? Bo fajnie byłoby gdybyście pokazali taśmę produkcyjną z Actimelem. Jest taka opcja? Niech ludzie wiedzą, że nie robicie ich w konia! Bo ja Wam wierzę. I zgadzam się z Kluską, że mówicie fajnie, po ludzku.

        • Adam Adamek mówi:

          @bakterrria_internetowa: Już niedługo pojawią się moje kolejne odpowiedzi na mity o Actimelu. Niestety, ale nie mogę obiecać, że pojawię się przy taśmie produkcyjnej Actimela ze względu na ograniczajacą mnie tajemnicę handlową.

  • kluska mówi:

    Ten gosc mowi po ludzku a nie jakims naukowym belkotem. I wogole to zalapalam.Dobrze zrobiliscie ze mowicie jak to jest naprawde bo tutaj pisza ze niby dziala niby nie: http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/jak-oszukac-konsumenta,747676
    Pozdro!

  • activ mówi:

    to kłamstwo ! uzależniłem się od Actimela !!! gdy nie łyknę rano cały dzień mam kaca a gazy jakie puszczam są skrajnie toksyczne , cały personel ucieka z biura !!!!!

    • Adam Adamek mówi:

      @ Activ: Uzależnienie wiąże się ze zjawiskiem tolerancji, polegającym na coraz słabszym działaniu substancji w miarę upływu czasu jej przyjmowania i zmuszającym do zwiększania dawki w celu uzyskania tego samego efektu. Tak jak powiedziałem w filmie nie można się uzależnić od Actimela, gdyż nie zawiera żadnych substancji które uzależniają a ponadto nie można się uzależnić od produktu spożywczego.Więcej szczegółów można znaleźć w micie nr 1. Pozdrawiam

  • PolskaBabaaa mówi:

    Ciekawe sa te bakterie,tak siedza sobie w buteleczce i ani mru, mru;
    bo ja znam tylko 1 firme w Polsce , ktorej bakterie pracuja w jogurcikach i innych produktach mlecznych; i widac to po denku;

    zastanawiam sie po co cukier w Actimelu; czyzby po to zeby pomoc rozwjac sie patologicznym bakteriom?? a moze wspomagacie grzybice przewodu pokarmowego??

    jeszcze jedna sprawa; Drogi Panie, uzaleznic mozna sie OD WSZYSTKIEGO;
    rowniez od produktow spozywczych; znam milosnikow Danonek, ktorzy ciagle zra to badziewie w biurze; a tak a propos ,przeciez firma Danone stosuje skrobie z kukurydzy modyfikowanej genetycznie…moze tym sie pochwalcie…

    • Adam Adamek mówi:

      @ PolskaBabaaa: Szczepy bakterii probiotycznych L. casei Defensis (DN 114 001), zawarte w Actimelu, to z całą pewnością żywe kultury bakterii. Muszą być one przechowywane w odpowiednich warunkach – czyli w warunkach chłodniczych, żeby zachowały swoje właściwości.
      Niestety nie mogę się odnieść do informacji odnośnie wyglądu denka, ale czasem możemy zauważyć wypukłość wieczka w opakowaniu produktu mlecznego. Jedną z przyczyn może być fizyczne zwiększenie ciśnienia powietrza pod wpływem podwyższonej temperatury, np. po wyjęciu z lodówki i pozostawienie jogurtu w temperaturze pokojowej, inną znów np. w kefirze, jest naturalna wypukłość wieczka pod wpływem drożdży kefirowych.

      Zawartość wszystkich składników w Actimelu, w tym cukru, spełnia wymogi i standardy dotyczące produkcji żywności. Jak wiecie zbilansowana, właściwa jakościowo dieta, nie stanowi podłoża do rozwoju patologicznych bakterii. Nie przyczynia się też do rozwoju grzybicy przewodu pokarmowego. Chorobę tę może wywoływać długotrwała antybiotykoterapia oraz wiele innych czynników.
      Jeśli ktoś nie preferuje Actimela Standardowego z cukrem, może skorzystać z jego wersji Lekkiej, w której zarówno ilość cukru, jak i tłuszczu została znacznie ograniczona.

      Co zaś do skrobi modyfikowanej, to chciałbym zwrócić uwagę na zasadniczą różnicę pomiędzy skrobią modyfikowaną, a skrobią modyfikowaną genetycznie. Skrobia modyfikowana to taka, która została poddana procesowi zmniejszającemu podatność na zależne od temperatury zmiany struktury w gotowym produkcie. Zaś skrobia modyfikowana genetycznie pochodzi z roślin modyfikowanych genetycznie.

      W firmie Danone nie stosuje się składników pochodzących z modyfikowanych genetycznie organizmów (tzw. GMO)

      W Actimelu na przykład, skrobia pochodzi z tapioki. Ważne jest to, że tapioka nie została jak dotąd zmodyfikowana genetycznie.

  • Obiektywny mówi:

    Zawęża pan definicję uzależnienia, nie jest to jedynie wynikające z tolerancji na określoną substancję uzależnienie fizyczne, ale istnieje również w postaci uzależnienia psychicznego, i wcale nie musi wynikać z działania określonej substancji znajdującej się w produkcie. Bo przecież uzależnić się można od samej czynności jedzenia w celu osiągnięcia spodziewanego efektu dobroczynnego nawet jeśli to tylko efekt placebo. Jest to proces w ujęciu teoretycznym niezwykle skomplikowany i trudno tłumaczyć go prostą zależnością. Czy na wydziałach nauk o zdrowiu nie uczą tego? Nie powinien pan wykorzystywać quasi wywodów naukowych i wykorzystać swojej pozycji (bo przecież jako specjalista wzbudza pan zaufanie) w celu osiągnięcia założeń firmy, przedstawiając nieprawdą, albo jak pan woli- półprawdę. Pozdrawiam.

    • Adam Adamek mówi:

      Bardzo dziękuję za zwrócenie uwagi na kwestię uzależnienia. Myślę, że jest to dobry moment, aby przywołać definicję uzależnienia, a także odpowiedzieć sobie na pytanie czym uzależnienie różni się od nawyku i nałogu. Zgodzę się z autorem komentarza, że wyróżniamy fizyczny i psychiczny, ale także i społeczny aspekt uzależnienia.
      W filmiku odniosłem się do zjawiska uzależnienia od substancji psychoaktywnej i skoncentrowałem się na toksykologicznej definicji uzależnienia, nie analizując rodzaju uzależnienia, bo w przypadkach różnych substancji mamy do czynienia z różnymi rodzajami uzależnienia, mogą one także współistnieć.

      Być może to przez niektóre osoby zostać odebrane jako quasi naukowy wywód, ale opierając się na klasycznej definicji, w sposób bardzo wyraźny można odróżnić uzależnienie od innych, w niektórych przypadkach potocznych, pojęć jak np. nawyk.

      Przywołując definicję uzależnienia wg klasyfikacji 10 Rewizji międzynarodowej statystycznej klasyfikacji chorób i problemów zdrowotnych (ICD 10), brzmi ona następująco: „Uzależnieniem nazywamy kompleks zjawisk fizjologicznych, behawioralnych i poznawczych, wśród których przyjmowanie substancji lub grupy substancji dominuje nad innymi zachowaniami, które miały poprzednio dla pacjenta większą wartość”. Ale, aby stwierdzić uzależnienie, muszą wystąpić co najmniej trzy z sześciu objawów:
      1. Silne pragnienie przyjmowania substancji albo poczucie przymusu jej przyjmowania. Oznacza to, że osoba musi przyjąć substancję, żeby albo czuć się dobrze, albo nie czuć się źle.
      2. Trudności w kontrolowaniu zachowania związanego z przyjmowaniem substancji, jego rozpoczęcia, zakończenia lub ilości.
      3. Fizjologiczne objawy stanu odstawienia – zespoły abstynencyjne.
      4. Stwierdzenie tolerancji – coraz większe dawki są potrzebne do wywołania stanu przyjemności.
      5. Zaniedbywanie alternatywnych źródeł przyjemności.
      6. Przyjmowanie substancji pomimo doświadczania jej szkodliwości.

      Istnieją więc zasadnicze różnice między przyzwyczajeniem, czasem nawet bardzo silnym, które staje się w pewnym momencie nawykiem, a przymusem na poziomie fizjologicznym, który charakteryzuje nieodparta potrzeba zaspokojenia.
      Tak jak wspominałem, od Actimela nie można się uzależnić, gdyż nasz organizm nie może się uzależnić fizycznie od produktu spożywczego. W przypadku takich produktów nie możemy też mówić o uzależnieniu psychicznym. Są to raczej pewne nawyki, z których składa się przecież nasze życie. Akurat picie Actimela jest dobrym nawykiem, który z pewnością przyniesie określone korzyści naszej odporności.

      Zakończyłbym swój komentarz cytatem z Pana Profesora Juczyńskiego, psychologa – „Już od najwcześniejszych lat przyswajamy sobie różne nawyki, z których jedne są funkcjonalne, czyli sprzyjają naszemu zdrowiu, inne zaś są mniej korzystne lub wcale nie są korzystne. Te ostatnie nazywamy czasem nałogami i przynajmniej niektóre z nich próbujemy zmienić. Pewne nawyki wiążą się z zaspokojeniem podstawowych potrzeb organizmu, takich jak jedzenie, picie czy spanie – i od ich zaspokojenia zależy nasze życie.”
      Bibliografia:
      1. Międzynarodowa statystyczna klasyfikacja chorób i problemów zdrowotnych. Rewizja 10. Vesalius Kraków 1997
      2. Seńczuk W. [red.] Toksykologia współczesna, PWN, Warszawa, 2005
      3. Zygfryd Antoni Juczyński. Narkomania. Podręcznik dla nauczycieli wychowawców i rodziców. PZWL Warszawa 2005

      • bura_kotka mówi:

        Cały ten wywód na temat definicji uzależnienia niepokojąco przypomina wypowiedź byłego prezydenta USA, który na podstawie definicji słowa “seks” utrzymywał, że nie doszło do seksu między nim a jego stażystką…
        Definicja sobie a życie sobie.

        Co do skuteczności Actimela i jej naukowego udowadniania nie mogę się wypowiadać bo nie jestem specjalistą natomiast na podstawie własnych doświadczeń mogę stwierdzić, że Actimel nie wpłynął w żaden sposób na odporność mojej rodziny. Jedyne co osiągnęli niektórzy to zgaga ;-) Jesteśmy zwolennikami jogurtów pewnej polskiej firmy, które tym różnią się od zwykłych, że poddawane są fermentacji w kubeczkach a nie w silosach i nie podlegają termicznej obróbce. Nie będę podawać nazwy firmy bo to kryptoreklama ani tłumaczyć w czym ten proces jest moim zdaniem lepszy od innych – zainteresowani zapytają :-)

        • Adam Adamek mówi:

          Actimel pomaga wzmacniać naturalną odporność organizmu, a jego skuteczność potwierdza 26 badań naukowych. Jednak należy pamiętać, że na naszą odporność wpływa szereg czynników, m.in.: odpowiedni styl życia, dieta oraz aktywność fizyczna. Gdy zaniedbujemy którykolwiek z nich, nasza naturalna odporność ulega obniżeniu. Jej odbudowa nie jest ani szybkim, ani łatwym procesem. Dlatego może minąć trochę czasu, nim pozytywne efekty działania Actimela staną się odczuwalne. Przykro mi, że członkom Twojej rodziny przytrafiła się zgaga. Jednak nie musi ona być spowodowana piciem Actimela. Do najczęstszych przyczyn zgagi należy jedzenie zbyt tłustych lub zbyt ostrych potraw oraz nadmierny wysiłek fizyczny.
          Jeśli chodzi o kwestię uzależnienia, to mogę powtórzyć jedynie to, co pisałem wcześniej. Od Actimela nie można się uzależnić. Można lubić jego smak, można codziennie mieć na niego ochotę, ale „odstawienie” Actimela nie wywołuje żadnych negatywnych efektów dla zdrowia.
          Każda firma ma swoje standardy oraz metody produkcji. Firma Danone zawsze stosowała i stosuje te metody, które spełniały wszystkie normy jakościowe oraz dzięki którym może zapewnić konsumentom produkty najwyższej jakości. Ponadto, sama fermentacja (czy to metodą zbiornikową, czy też w kubku) nie zapewni jogurtowi prozdrowotnych właściwości. Kluczem jest tu probiotyczny szczep. Actimel zawiera szczep probiotycznych bakterii L. casei DEFENSIS (DN 114 001) dlatego, poza bardzo dobrym smakiem, ma też dobroczynny wpływ na zdrowie, co zostało potwierdzone we wspomnianych powyżej badaniach klinicznych.

  • polskababaaa mówi:

    Swietnie ze macie cenzure na tej stronie! Publikujecie tylko to co wam odpowiada! Zamiescilam tu swoj komentarz, ale zostal usuniety! Jest Pan zenujacym pseudonaukowcem, potwierdzi Pan kazda rzecz, za ktora Panu placa! Czyli wszystko jest dla Pana kwestia kasy!

    • Adam Adamek mówi:

      Nie widzę potrzeby oczerniania mojej osoby, więc będę wdzięczny za traktowanie mnie w sposób kulturalny, tak jak ja traktuję osoby wypowiadąjące się na moim blogu. Nie cenzuruję wpisów, czekałem z opublikowaniem Pani komentarza, aż znajdę chwile, żeby na niego odpowiedzieć.

      Fakt, ze widziała Pani swój komentarz opublikowany, można wytłumaczyć tym, że po wysłaniu komentarza komentujący widzi podgląd widoku jaki będzie miał komentarz po opublikowaniu. Wpis ten jest widoczny tylko dla komentującego (komputer zapamiętuje cookie), natomiast nie jest widoczny dla innych użytkowników. Zaczyna być widoczny po akceptacji. Podgląd wpisu jest widoczny tylko na komputerze z którego został wysłany, dlatego też jeżeli wchodziła Pani na bloga z innego komputera, wpisu nie było widać. Nie oznacza to jednak że został on ocenzurowany czy usunięty, a jedynie czekał na akceptację i publikację. Zarówno pytanie (w takiej formie w jakiej zostało przez Panią wpisane) jak i odpowiedź na nie już opublikowałem. Pozdrawiam

  • azet mówi:

    Czy od Actimela można się uzależnić? -> Czy regularne dostarczanie bakterii z Actimela może wpłynąć na organizm tak, by po “odstawieniu” go stan flory bakteryjnej był mniej korzystny, niż przed początkiem jego zażywania.

    Czyli np. ktoś się czasem lekko przeziębia, zaczyna brać Actimel i jest ok, ale jak przestanie, to zaczyna częściej chorować niż zwykle.

    • Adam Adamek mówi:

      Temat wyjaśniam obszernie w zamieszczonym powyżej filmiku, ale raz jeszcze pragnę podkreślić, że od Actimela nie można się fizycznie uzależnić. Oczywiście Actimel może nam bardzo odpowiadać (pod względem smaku, konsystencji, kształtu buteleczki, koloru opakowania bądź zapachu) i możemy pożądać jednej z jego właściwości, gdyż kojarzymy jego spożycie z przyjemnymi odczuciami. To jednak normalny mechanizm, niemający nic wspólnego z fizycznym uzależnieniem.

      @azet: Actimel dostarcza korzystnych bakterii, wpływa na wzmacnianie bariery jelitowej oraz aktywuje wybrane mechanizmy obronne organizmu. L. casei Defensis (DN 114 001) tworzą barierę ochronną. Bariera ta chroni organizm przed potencjalnymi drobnoustrojami chorobotwórczymi, przez co wspomaga naszą naturalną odporność. Actimel nie zastępuje innych bakterii w jelitach, a jedynie powoduje wzrost liczby tych korzystnych. Dlatego też jego odstawienie spowoduje przywrócenie naszej odporności do stanu sprzed regularnego spożywania Actimela. Na pewno jednak nie pogorszy naszego samopoczucia czy –jak głosi krążący mit – nie rozleniwi naszego systemu immunologicznego.

  • WITOLDMAREK mówi:

    ACTIMEL,TO PRAWDOPODOBNIE NASZA SWOJSKA SERWATKA,KTÓRA WCZEŚNIEJ BYŁA UTYLIZOWANA JAKO ODPAD.JEDNAK KAŻDEMU MOŻNA SPRZEDAĆ WSZYSTKO,BYLE BYŁO FIRMOWE.

    • Adam Adamek mówi:

      @WITOLDMAREK:Serwatka powstaje przy produkcji serów. Pod wpływem działania enzymów, tworzy się część stała – ser, oraz część płynna, czyli serwatka. Natomiast w produkcji fermentowanych produktów mlecznych, takich jak Actimel, mleko jest fermentowane przez bakterie jogurtowe, które z laktozy – cukru mlecznego, tworzą kwas mlekowy.
      Tak, na marginesie dodam, że szczególnie osobom, które mogą nie trawić laktozy, polecane są jogurty i inne fermentowane produkty mleczne, ponieważ zawarte w nich żywe kultury bakterii, wcześniej przetwarzają laktozę, a w jelitach jej ułatwiają przyswajanie.

      Jeśli chodzi o drugą część Twojej wypowiedzi: Najbardziej ufamy temu, co zrobimy sami. Ja sam pamiętam pyszne zsiadłe mleko, które robiła moja ciocia na wsi. Ale czasy się zmieniają i nie wszyscy mamy czas i możliwość, by wzorem naszych przodków, wszystko robić domową metodą. Dlatego kupujemy gotowe produkty w sklepie i staramy się wybierać te, które mają najlepszą jakość i smak. Moim zdaniem w takim przypadku ‘firmowe’ nie znaczy ‘naciagane’, a wręcz przeciwnie. Firmy zapewniają, by ich produkty były najwyższej jakości, co potwierdzają liczne badania, testy jakościowe oraz uzyskane atesty

  • Tomek mówi:

    Tak sobie myślę, że na świetny Pan wpadł pomysł, oczywiście jeżeli to Pana inicjatywa. W takim przypadku niezła premia musiała wpaść. A może to nowa, inwazyjna polityka Danone? Inwazyjna w pozytywnym znaczeniu, oparta na planowaniu strategicznym firmy? gratuluje wykonania w każdym bądź razie. Teraz nawet kandydaci na prezydentów mają konta na youtube czy twitter (co akurat wydaje mi się śmieszne). Materiał przedstawiany przez Pana jest łatwo przystępny. To co mi przeszkadza w actimelu to jego cena, wiem wiem to są jak Pan ładnie napisał “żywe kultury bakterii” i to właśnie od Danone. Trochę kolokwialnie, a czy bakteria bakterii równa? Czy bakterie (żywe) innych firm są w jakiś sposób gorsze, czy to nie dyskryminacja?:) Może są bardziej kulturalne?:) Do nie dawna uważano, że to tylko ludzie jako gatunek posiadają kulturę, ostatnio badania wykazały, że również małpy wykazują się tą właściwością. Czyżby ośrodek badań Danone nad L. casei Defensis dokonał wiekopomnego odkrycia?:) Oczywiście pisze pół żartem pół serio, osobiście nie pijam actimelów, mam to szczęście, że mam silny system immunologiczny, opierający się wirusom i chorobom, strach co by było gdyby było inaczej, zainwestowałbym w lekarstwa (albo Actimele?:). Puki co NFZ mnie nie refundowałby, więc tak czy siak byłbym lżejszy w portfelu:) Tak więc jak wspominałem nie pijam Actimeli, pije tańsze zamienniki, 1,25 zł za 100g to dla mnie trochę za dużo. Ale jakbym był chory to kto wie:P Sądzę, że sam smak Actimelu nie jest zły, jest nawet dobry. Proponuje segmentacje produktu, jakby tak wyciągnąć te bakterie (żywe i kulturalne, przypuszczam, że też drogie) i stworzyć nowy produkt do picia, od tak jak ktoś ma pragnienie na koktajl, bez bakterii z tym samym smakiem. Podsumowując: Uznanie za pomysł dla Pana/działu badań i rozwoju czy całej firmy Danone. Feedback ze waszej strony bardzo fajny. Czy można się spodziewać pogromcy mitów na temat “Małego Głodka”? Czy kręci z żwirkiem i muchomorkiem? a może ta ładna pani w ręczniku z reklamy:)? Pozdrawiam!

    • Adam Adamek mówi:

      @Tomek: Dziękuję bardzo za komentarz Cieszę się, że nasz pomysł spodobał się Panu. Wybraliśmy internet, ponieważ umożliwia on zamieszczanie informacji w różnych, przystępnych formach, jak filmiki, teksty, prezentacje, pozwala mi na dialog z konsumentami, a w ten sposób pomaga rozwiewać wątpliwości i kontrowersje.
      Actimel powstaje z surowców o najwyższej jakości. Jego receptura to efekt wieloletnich badań naukowych, zaś wytwarzanie wymaga specjalnych procesów produkcji oraz nadzoru jakościowego. Badania kliniczne nad skutecznością produktu probiotycznego, oraz tak skomplikowane procedury wytwarzania wymagają dużego nakładu pracy, dlatego ceny Actimela nie można porównywać z innymi produktami dostępnymi na rynku, jak jogurty czy kefiry.
      Cieszę się, że smak Actimela Panu odpowiada. Smak również jest efektem wieloletniej pracy sztabu specjalistów i tworzony jest według odpowiedniej receptury. Na tę chwilę nie mamy w planach stworzenia nieprobiotycznego jogurtu o identycznym smaku czy też gamie smaków.

      Jeśli chodzi o Małego Głoda, to na razie wokół niego nie wytworzyły się mity, które trzeba byłoby wyjaśniać. Między nami mówiąc, sam jestem fanem tego zabawnego bohatera, oraz filmów z jego udziałem ;-)
      Jeszcze raz dziękuję za miły komentarz. Miło wiedzieć, że nasz pomysł spotkał się z tak dużym uznaniem. Zachęcam do regularnych odwiedzin tego bloga.

  • WITOLDMAREK mówi:

    Serwatka nie powstaje przy produkcji zsiadłego mleka lecz serów ,serów ziarnistych .A tak właściwie ,co państwo robicie z serwatką i innymi odpadami .

    • Adam Adamek mówi:

      @WITOLDMAREK5: Cała serwatka powstająca w naszych fabrykach jest zagospodarowana: część serwatki jest zagęszczana i odbierana przez firmę produkującą serwatkę w proszku a pozostała używana do wytwarzania biogazu, wykorzystawanego do produkcji zielonej energii. Wszystkie odpady są zbierane, segregowane i przekazywane do recyklingu lub utylizacji firmom posiadających stosowne uprawnienia. Do recyklingu przekazywany jest papier i tworzywa sztuczne. Do utylizacji zużyte baterie, źródła światła, oleje itp.

  • zuza12357 mówi:

    A wiecie Wy skąd bora te bakterie? zwyczajnie z szamb.W niemieckim programie telewizyjnym mówlili otym. Smacznego.

    • Adam Adamek mówi:

      @zuza12357:Termin „bakterie” jest bardzo szeroki i dotyczy całego, osobnego królestwa mikroorganizmów, które występują na całej ziemi, we wszystkich możliwych środowiskach. Bakterie dzielimy na gatunki, ze względu na miejsce, charakter występowania, symbiozę z innymi gatunkami.
      Nie wiem, o których bakteriach mówili w cytowanym przez Ciebie programie. Mogło chodzić o tak zwane efektywne mikroorganizmy (EM), które rozkładają odpady, śmieci oraz oczyszczają glebę i wodę. Stosowane ich w różnego rodzaju ściekach, w celu oczyszczania jest bardzo prawdopodobne.
      Na pewno nie mogło chodzić o stosowane w Actimelu bakterie L. casei Defensis DN– 114 001. L.casei Defensis DN-114 001 to wyjątkowy szczep bakterii probiotycznych wyselekcjonowany przez naukowców z centrum badawczego Danone Research. Są to bakterie probiotyczne i wywierają one korzystny wpływ na zdrowie człowieka, co zostało dowiedzione w wielu badaniach naukowych.
      Dlatego ich naturalne występowanie w ściekach czy szambach, z naukowego punktu widzenia, jest niemożliwe.

  • bobo mówi:

    W prasie czytałem że Actimel różni się od zwykłego jogurtu tylko tym, że jest jest 3x słodszy i wiele razy droższy. Bo każdy jogurt posiada żywe kultury bakterii. A nazwa “L. casei Defensis” jest zwykłym chwytem marketingowym. Jak Pan się do tego odniesie?

    • Adam Adamek mówi:

      @bobo: Zawartość w Actimelu węglowodanów w tym cukrów, nie jest większa, niż w innych produktach mlecznych. Oczywiście, w zależności od rodzaju jogurtu (z kawałkami owoców, z czekoladowymi płatkami, naturalny) zawartość cukru jest inna. Jednak nawet w jogurcie naturalnym zawartość węglowodanów (w tym monocukrów i dwucukrów) nie jest trzy razy mniejsza niż w Actimelu.
      Dodatkowo na rynku dostępny jest Actimel Lekki bez dodatku cukru, specjalnie przeznaczony dla osób, które chcą kontrolować liczbę spożywanych kalorii.
      Actimel nie jest zwykłym jogurtem, poza „zwykłymi” bakteriami fermentacji mlekowej, zawiera dodatkowo wyjątkowy szczep probiotycznych bakterii Lactobacillus casei DN-114 001, dzięki którym pomaga wzmacniać naturalną odporność organizmu. Jeżeli chodzi o nazwe szczepu to w klasyfikacji jest to DN 114 001, natomiast nazwa handlowa wykorzystywana w komunikacji to DEFENSIS, która jest stosowana w celu ułatwienia komunikacji z konsumentami.

  • konsument mówi:

    Szanowni internauci,
    klikajcie po kilkadziesiąt razy w reklamę “pogromcy mitów”, a producent i chlebodawca, czyli Danone, szybko zrezygnuje z usług internetowych pana Adamka, po tym jak zapłaci Google’owi krocie za kliknięcia w reklamy (i za jednoczesny brak wzrostu sprzedaży).

    • Adam Adamek mówi:

      @konsument: Sugestie zawarte w Pana/Pani komentarzu są prowokujące, ale niczym nieuzasadnione. Portal Pogromca Mitów nie powstał w celu zwiększenia sprzedaży Actimela. Od początku powstania portalu firma Danone podkreśla, że powstał on aby umożliwić prowadzenie swobodnego i otwartego dialogu z konsumentami. Jest to rodzaj platformy do szerokiej komunikacji, z wykorzystaniem form interaktywnych. Liczne kontrowersje dotyczące właściwości Actimela, niemające uzasadnienia w faktach naukowych, a przyczyniających się do ogólnej dezinformacji, przekonały nas o konieczności stworzenia miejsca, gdzie każdy może swobodnie wziąć udział w dyskusji oraz otrzymać informacje od wiarygodnych ekspertów. Celem portalu jest przede wszystkim wyjaśnienie tych kontrowersji, dotyczących zarówno marki, jak i pojęcia żywności funkcjonalnej oraz systematyzowanie i pogłębianie wiedzy internatów.
      Pani/Pana komentarz dotyczący mojej osoby również jest nieuzasadniony – nie jestem osobą zatrudnioną specjalnie, aby prowadzić portal Pogromca Mitów. Jak wielokrotnie wspominałem (można to również przeczytać w informacjach o mnie, znajdujących się na stronie) w firmie Danone jestem ekspertem zdrowia publicznego oraz managerem do spraw badań naukowych. Pracuję na tym stanowisku już od 2008 roku. Prowadzenie tego portalu to jedno z moich zadań, w ramach pełnionych obowiązków.
      Na koniec mogę tylko dodać, że ocenę Pani/Pana prowokacyjnego komentarza pozostawiam zdrowemu rozsądkowi użytkowników portalu Pogromca Mitów.

      • mimi mówi:

        oj, oj, proszę Pana – wydaje mi się, że zaprzeczanie faktowi, iż “platforma do szerokiej komunikacji, z wykorzystaniem form interaktywnych”, jaką jest Pogromca Mitów, powstała, by zwiększać sprzedaż produktów Danone, jest obrazą dla konsumentów. Przecież celem firmy Danone, jak i każdej innej firmy jest zysk, w przypadku tego konkretnego rodzaju firmy główna część zysku generowana jest przez sprzedaż produktów. Z faktu powstania licznych kontrowersji na temat Actimela wynika potrzeba reakcji firmy, aby utrzymać dobry wizerunek. Pana pracą jest zadbanie o ten wizerunek. Dobry wizerunek jest potrzebny, by sprzedawać produkty.
        Więc może “Portal Pogromca Mitów nie powstał w celu zwiększenia sprzedaży Actimela”, tylko w celu zwiększania/utrzymania sprzadaży produktów Danone w ogóle. Jednak – nie czyni to większej różnicy.
        Oczywiście, nikt o zdrowych zmysłach nie neguje takich zabiegów marketingowych, jednak w przypadku tak oczywistym, jak ten portal, wypieranie się tego, że jest to zabieg marketingowy powoduje raczej niechęć.
        Pozdrawiam

        • Adam Adamek mówi:

          @mimi: Droga Pani, oczywiście prawdą jest, że każda firma, niezależnie od branży jaką reprezentuje prowadzi swoją działalność dla zysku. Jest to fakt niezaprzeczalny i oczywisty – celem każdego biznesu jest wygenerowanie zysków i co do tego nie ma wątpliwości. Jednak nie wszystkie działania firm są podejmowane w celu zwiększania sprzedaży, a tym samym zysku. Obecnie firmy prowadzą szereg działań, których finalnym celem nie jest zwiększanie sprzedaży – przykładem niech będą działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu czy działania edukacyjne. Są to aktywności wpisane
          w strategię biznesową firm, które nie przynoszą bezpośredniego zysku finansowego, a generują ogromne koszty. Portal Pogromca Mitów jest przykładem aktywności, której celem jest edukacja. Jeszcze raz powtórzę, to co już tutaj pisałem – Portal Pogromca Mitów jest odpowiedzią na pojawiające się kontrowersje dotyczące właściwości Actimela, które przyczyniały się do dezinformacji, a które nie mają żadnego uzasadnienia naukowego. Za pośrednictwem Portalu Pogromca Mitów chcemy wyjaśniać pojawiające się kontrowersje i wątpliwości dotyczące Actimela i żywności funkcjonalnej. Jest to portal edukacyjny, stworzony z myślą o usystematyzowaniu wiedzy jego użytkowników.

Skomentuj i Ty